Pytanie o bramę przesuwną

Techniki ślusarskie

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

scyzoryk
Posty: 23
Rejestracja: 02 lis 2009, 20:48
Lokalizacja: spod Kielc

Post autor: scyzoryk » 03 mar 2011, 00:18

fajnie gadacie ale spawanie takie nijak sie ma do precyzyjnych zastosowań, pomijacie gaz osłonowy, dobór drutu do materiału i inne niuanse...
zawsze trzeba widzieć plusy w minusach

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 03 mar 2011, 07:38

spt - żeby pospawany element był prosty prasa nie jest potrzebna (poza tym nie zawsze będziesz w stanie spawany element w prasę wsadzić). Potrzebna jest dobra piła, żeby dobrze dociąć materiał. Poza tym BARDZO ważna jest kolejność punktowania i potem spawania.
Jeżeli dalej twierdzisz, że bez prasy czy młotka nie da rade, to porób z kwasówki, prostuj to młotkiem (bądź prasą), a na koniec zrób, żeby to wyglądało. Farba przykryje takie wybryki, ale na gołej stali nie wiem czy to jest wyjście.

scyzoryk - może byś rozwinął swoją myśl...

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 03 mar 2011, 08:17

No ja widzę ze fachowców od teorii spawania zbiera się a żaden nie wytłumaczy jaka kolejność spawów i jaki amperaż jest potrzebny.Dajmy na to 2 profile 40x40x2 w literę T .Tak aby nie było odkształcę i pełny przetop.Bo ja użyłem masę ścisków,a po ostygnięciu odpiłem,i naprężenia i tak swoje zrobiły

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 03 mar 2011, 08:38

rafał194 opisz mi technikę wchodzenia w zakręt 90 stopni o promieniu X, tak żeby był drift. Zdziwiony pytaniem? O podobnie absurdalną sprawę pytasz.
Ludzie miesiącami szkolą się na spawaczy, potem latami ćwiczą wiedzę, a ty oczekujesz, że w jednym poście ktoś da Ci złoty środek na spawanie?
Pytasz o amperaż, a na kursie na prawo jazdy też pytałeś ile stopni masz skręcić kierownicę, żeby wejść w zakręt? Spawasz i widzisz czy masz za mało prądu czy za dużo. Poza tym ja na swojej spawarce spawam detal prądem dajmy na to 50A, z kolei mój brat na innym sprzęcie, ten sam detal spawa prądem 43A i jest ten sam efekt. Spawarka spawarce nie równa.

spt
Posty: 24
Rejestracja: 24 lut 2011, 14:20
Lokalizacja: Żytkiejmy
Kontakt:

Post autor: spt » 03 mar 2011, 09:29

ateem-to nie jest prasa a przenośny sprzęt,tniemy piłą taśmową,a ściąga bo taka jest fizyka spawania-nagrzane rozszerza się,stygnie-kurczy się,oczywiście kolejność spawania ma znaczenie,a po prostowaniu nie ma żadnych wybryków .
rafal194-spawając dwa profile o dowolnym wymiarze tnę 45stopni,przy tej grubości ścianki składam na styk,daję rozwarcie ok.90,5st.spawam obie spoiny skośne,następnie grzbiet,na końcu pachwinę,jaki amperaż nie wiem,spawam synergią gdzie podaję maszynie grubość elementu,postaram się przestawić wyświetlacz i odczytam amperaż.
spt

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 03 mar 2011, 11:57

attem jeżeli jesteś doświadczonym spawaczem to nawet w teorii powiesz kolejność spawów zasadę spawania.np.najpierw pachwiny bo np.mniej ściągają lub więcej.Skoro się chwalisz ze jesteś w stanie w takiej kolejności ułożyć spawy ze nawzajem się ściągają.

spt
Posty: 24
Rejestracja: 24 lut 2011, 14:20
Lokalizacja: Żytkiejmy
Kontakt:

Post autor: spt » 03 mar 2011, 13:06

rafal194niedoczytałem że chodzi ci o połączenie T,podałem dla L ,w tym przypadku sprawa jest jeszcze prostsza,pierw boki następnie pachwiny i prostować nie wiem jak dodać załącznik,ale jak wejdziesz na moją stronę to jest zdjęcie odginacza(czerwony siłownik i pompa) ostatnio prostowałem poręcze 100x20(na zdjęciu są założone uchwyty do tego profila) do niej spawne były słupki 80x20, na długości(poręczy) 3450mm ugięcie nie mogło przekroczyć 1,5mm,żadnych śladów prostowania bo na tak szerokim profilu byłoby widać od razu.
spt

ludzik
Posty: 12
Rejestracja: 28 sty 2011, 21:34
Lokalizacja: Prawie z Mazur

Post autor: ludzik » 03 mar 2011, 21:40

Udało mi się podprostować zwykłym podnośnikiem "żaba". Co prawda nie jest super idealnie, ale zadowalająco. Następnym razem na pewno będzie lepiej. A odbiegając od tematu: dziś przypatrywałem się 2 bramom "z większego zakładu". Obydwie były dość mocno "pofalowane" u góry (bardziej niż moja), a z niedalekiej odległości nie było tego widać (widać to tylko jak się stoi naprzeciw bramy od strony słupka z gniazdem albo od ogona), więc może za bardzo się tym przejmuję. Może zwracam na to uwagę tylko dlatego, że wiem że coś jest tam nie tak?
Dopiero się uczę...

scyzoryk
Posty: 23
Rejestracja: 02 lis 2009, 20:48
Lokalizacja: spod Kielc

Post autor: scyzoryk » 03 mar 2011, 21:54

przejmuj, się przejmuj. Jak zrobisz bez tych wad co teraz widzisz to nikt Ci później akurat tego nie zarzuci. Prawda jest taka, że ludzie patrzą czy ładnie wygląda, nie ma jakichś szczelin, czy lekko chodzi. Jak utrzymasz kąty, geometrię itd, to wszystko musi chodzić i do tego jak jeszcze sensownie wygląda to zapłacą i będą chwlić :mrgreen:
zawsze trzeba widzieć plusy w minusach

seroo10
Posty: 19
Rejestracja: 27 gru 2010, 19:22
Lokalizacja: Klucze

Post autor: seroo10 » 03 mar 2011, 22:27

ja dziś spawałem bramę przesuwna pod deski. Ciężko ominąć pewną deformację materiału (moim zdaniem). Też mam górny profil na dwóch kwadratach wciągnięty w dół. W pierwszym 4mm w drugim 2mm. Przerysowałem linie otworów tak aby był jeden rozstaw dziur na desce. Uważam że można to prostować i na pewno się da ale jak dla mnie za długo. Co do uniknięcia odkształceń podczas spawania to z mojego doświadczenia można je jedynie minimalizować. Poprzez wielkość prądu a przede wszystkim kolejność spawania ale nie wykluczysz ich całkowicie.

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 04 mar 2011, 07:13

Jakoś nie przemawiają do mnie automaty same ustawiające prąd i jakieś inne pierdoły. To ja mam decydować o tym, a nie maszyna. Takie dodatki uważam za gadżety dla "niedzielnych" spawaczy.
A co do "ciągania" to różnica może być w technice spawania. Ja spawam Tigiem, nigdy nie spawałem migiem, więc nie mam porównania. Zdaję sobie jednak sprawę, że migomaty robią znacznie większy nakład materiału niż tig, a on jest odpowiedzialny za "ściąganie".
Acz kolwiek czarna stal spawana tigiem odkształca się w niezauważalnym stopniu.

Kilka rad udzielę:
spawając kwadrat (tudziesz prostokąt) z profili zacinam wszystkie końce na 45 st. Układam to na stole tak jak ma to być połączone. Wpierw punktuje narożniki profila (po zewnętrznej kwadratu) i w ten sposób zamykam figurę. Kolejnie zamrażam po punkcie narożniki wewnętrzne. W tym momencie sprawdzam przekątną (nigdy nie używam kątownika, zawsze przekątne), jak trzeba to koryguję. Potem spawam skosy. Ważne - od pachwiny w kierunku "na zewnątrz" (w drugą stronę spawając ułatwiamy "zamykanie się" kąta). Skosy wpierw z jednej strony spawam wszystkie, potem z drugiej w tej samej kolejności. Kolejnie spawam narożniki (czyli od zewnątrz kwadratu). Pachwiny spawam jako ostatnie i tylko gdy konstrukcja musi być bardzo solidna, gdyż te spawy najwięcej gną.

Co do połączeń typu T wpierw punktuje rogi potem spawam "boki" (czyli płaskie spawy a nie pachwiny). Pachwin w takich miejscach nie spawam, bo nie ma sensu. Przeważnie niewiele wzmacniają konstrukcję, a strasznie zginają profil i potem musicie z tym walczyć.

spt
Posty: 24
Rejestracja: 24 lut 2011, 14:20
Lokalizacja: Żytkiejmy
Kontakt:

Post autor: spt » 04 mar 2011, 09:29

ateem ,to nie są automaty,ale zaawansowane technicznie nowoczesne urządzenia spawalnicze,czołowi producenci sprzętu oferują linie prostych w obsłudze,tanich,najczęściej transformatorowych urządzeń dla amatorów i urządzenia inwertorowe z synergią między innymi po to aby osiągać powtarzalność.Co do braku spawów pachwinowych,wyrób wykonany profesjonalnie posiada wszystkie spawy zamknięte nie spawanie pachwin bo ciągną nie jest argumentem.
spt

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 04 mar 2011, 20:51

Widzisz, ja wyznaję zasadę minimalizmu, czyli tyle spawów ile trzeba, a nie ile się da, a urządzenia z "synergią" są dla spawaczy, którzy nie czają co ustawić w spawarce. Powtarzalność to ja mam, gdy sam wszystko ustawie.
PS. też mam nowoczesną spawarkę.

spt
Posty: 24
Rejestracja: 24 lut 2011, 14:20
Lokalizacja: Żytkiejmy
Kontakt:

Post autor: spt » 05 mar 2011, 09:54

Dyskusja przestała być merytoryczna,pora kończyć co czynię.
spt

szable
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2011, 21:54
Lokalizacja: świnoujście
Kontakt:

Post autor: szable » 07 kwie 2011, 21:10

do tej całej teorii spawania, synergii, pulsów, zacięć i innych argonów dodałbym jeszcze trochę swojej teorii :

stosuj duuużo ścisków stolarskich na początku, z czasem będzie ich coraz mniej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ŚLUSARSTWO - locksmithing”