palenisko-trzeba mi rady
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
palenisko-trzeba mi rady
otóż panowie stawiam sobie palenisko z prawdziwego zdażenia, ale mam problem,czy lepiej zrobić tak jak na rysunku(pomiędzy wylewkami cegła),czy całą dolną część wylać betonem ?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
LordRotflBlade666
Z tego co pamiętam to tradycyjne zaprawy cementowe pękają od temperatury. Tu na przykładzie pieca kaflowego stosuje się specjalne zaprawy i tu też trzeba takie zastosować... Polecam Ci sam szamot bez żadnych odlewów betonowych
Niestety nie pamiętam z czego składa się taka zaprawa ale może jest tu koś kto wie
Niestety nie pamiętam z czego składa się taka zaprawa ale może jest tu koś kto wie
-
LordRotflBlade666
Ale po co ten odlew ? czyż sądzisz że inaczej się nie da ? Ja bym tam nad [jak myśle po rysunku nad popielnikiem ] ułożył powiedzmy pręty zbrojeniowe fi12 lub fi10 co 10 cm odpowiednio osadzone i wytrzyma lata... A do betonowych odlewów nie miał bym zaufania w takiej konstrukcji
W końcu szamot też się nagrzewa i utrzymuje temperaturę więc nie wiem czy ten odlew to dobre rozwiązanie 
-
LordRotflBlade666
Ja mam płytę paleniska z gęsto zbrojonego betonu, niecki (2) żelazne i oblane dookoła szamotem (0k 15cm dookoła). Ale gdybym miał to robić jeszcze raz to chyba bym zrobił całą płytę z grubej blachy lub cieńsza blacha a na wierzch zwykłe cegły lepione na glinę.
Beton mimo ze zbrojony jednak trochę pęka.
Beton mimo ze zbrojony jednak trochę pęka.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Co do cegły szamotowej na samą kotlinkę mam pewne wątpliwości. I tak będziesz musiał naprawiać palenisko. Ja zrobiłem płytę betonową grubości ~10 cm. W niej od razu zalałem kanały do dysz (mam 4 dysze i dość długie palenisko - miecze) Samo palenisko tez początkowo było betonowe wyłożone od wewnątrz blachą 15 mm, ale z czasem się wypaliła. Teraz na beton daję szalunek z piasku kwarcowego z niewielka domieszką gliny. Co jakiś czas go uzupełniam i gra.
Murowanego okapu nie polecam. W moim pierwszym piecu zrobiłem wariacki (zdawało by się) okap z siatkobetonu i okazało się, że działa rewelacyjnie. Lekki, wytrzymały a buduje się go bardzo łatwo. Delikatny szkielet z listew, na to płyty ze styropianu 40 mm. Na styropian kilka warstw siatki plecionej lub ciętej. Aby za bardzo od styropianu nie odłaziła, w kilku miejscach złapana klamrą z drutu ("U" wbite przez siatkę w styropian) Potem obrzucone solidnym betonikiem (1:2), w miarę ładnie wyrównane i zatarte. Skorupka ma jakieś2~3 cm grubości. Szalunek styropianowy wydłubany ile się da, reszta wypaliła siię przy pierwszej próbie ognia. A piec działa już 7 lat - na okapie żadnej widocznej rysy. A mam piec zamknięty, więc ogień czasem liże bezpośrednio okap.
ADALBERTUS
Murowanego okapu nie polecam. W moim pierwszym piecu zrobiłem wariacki (zdawało by się) okap z siatkobetonu i okazało się, że działa rewelacyjnie. Lekki, wytrzymały a buduje się go bardzo łatwo. Delikatny szkielet z listew, na to płyty ze styropianu 40 mm. Na styropian kilka warstw siatki plecionej lub ciętej. Aby za bardzo od styropianu nie odłaziła, w kilku miejscach złapana klamrą z drutu ("U" wbite przez siatkę w styropian) Potem obrzucone solidnym betonikiem (1:2), w miarę ładnie wyrównane i zatarte. Skorupka ma jakieś2~3 cm grubości. Szalunek styropianowy wydłubany ile się da, reszta wypaliła siię przy pierwszej próbie ognia. A piec działa już 7 lat - na okapie żadnej widocznej rysy. A mam piec zamknięty, więc ogień czasem liże bezpośrednio okap.
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"