Post Napisane Wt paź 07, 2008 12:18 pm przez ebola
Chodzi mi o to, co robicie, nim zaczniecie pracę. Wiadomo: rozgrzewka, zwłaszcza łokci, nadgarstków (ćwiczenia sam wymyślałem, ale może podpowiecie jakie konkretnie??). Następny punkt: okulary przeciwodpryskowe (raz dostałem odpryskiem w wargę, przykleił się - bardzo nieprzyjemne, gdyby to było oko, to skończyło by się operacją lub ślepotą, jak sądzę). Następnie fartuch (skórzany, bo szmata chłonie tłuszcze i się bardzo ładnie pali). Nie noszę syntetycznych ciuchów w kuźni (syntetyki się palą i wtapiają w skórę) tylko bawełna, wełna, skóra. Zawsze zakładam na głowę jakiś kapelut, czy coś, żeby nie podpalić włosów. Coś pominąłem, o czymś nie pomyślałem?
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Wt paź 07, 2008 2:43 pm przez wat93
ja Ci powiem ze do kuzni bez glanow sie nie ruszam...
to jeszcze przyzwyczajenie od trzymania stali kombinerkami i obcegami...
PS. nie bierzcie sobie do serca tego ze pracowalem bez koszulki... to bylo naprawde glupie... a ze mi sie nic nie stalo nie znaczy ze zagrozenia chociazby poaprzeniem nie ma...
PS2. to dla poczatkujacych... uwazajcie na rece szczegolnie od samego poczatku bo ja po roku kucia wychodze z poparzeniami na lapkach co prawda bardzo rzadko ale sie zdarza... wczesniej to bylo jedno a nawet kilka oparzen na robote... oczywiscie nie strasznych.. ale przyjemne to to nie jest.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Wt paź 07, 2008 3:24 pm przez Szajba
Przed pracą staram się rozciągnąć stawy rąk i rozgrzać bark oraz okolice łopatki. Nie ma nic gorszego niż skurcz mięśni w okolicy łopatki.
Samego fartucha na gołą klatę też nie radzę zakładać, można sobie podrażnić skórę przez potarcia (boli bardziej niż zendra na ręku ale mniej niż w oku czego doświadczyłem) Zawsze jak wychodzę z kuźni to mam całą twarz w pyle... najczęściej wyglądam jak mocno przemalowane EMO albo cuś.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Wt paź 07, 2008 3:39 pm przez ate
Najlepsza rozgrzewka, to tłuczenie koksu.
P.S. Jak pierwszy raz zgrzewałem, to zapomniałem założyć prawej rękawicy, i dostałem zendrą pod paznikieć
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Wt paź 07, 2008 3:51 pm przez Sopikkopf
ja zakładam taką plastikową szybke na ryj ale tylko jak zgrzewam,czasem jak coś trza dokładniej przeciac przecinakiem bez rączki,nachylić sie to tez plus rękawica bo żelastwo w ręke parzy gdy sie ją blisko trzyma,,a tak po za tym to kuje bez okularów i rękawiczek,przewaznie w kapciach,czasem w skarpetach jak jest ciepło.trza będzie pomysleć tez o rozgrzewce,jak narazie nigdy jej nie robiłem,dobrze ze chociaz koks kuje
ps.dzisiaj dostałem zendrą w oko,konkretnie jakies 2mm od oka. . .
ps.2 raz przy probie zgrzewania zendrą dostało naraz trzech kumpli
a tak po za tym to poparzenia mi sie przeszkadzają,w pewnym sensie nawet je lubie,oczywiscie nie te w okolicach oczu,one mnie przerazają. . .
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Wt paź 07, 2008 11:36 pm przez nikiel
1. okulary na oczy! w Gniewie kowal opowiadał jak jego kolega koks wystrzelił w oko. kawałek się przykleił i oko wypłynęło. Znam kolesia który szlifował boshem spaw i kawał stali wbił mu sie w oko. rdzewieje mu to już kilka lat i nie chce wyleźć. chirurg tego nie wyciągnie.
2. w czasie szlifowania Boshem, nigdy nie nosić rękawiczek i luźnych rękawów. jak się rękawica wkręci to nam palce pourywa!!!!
3. nie gapić się w ogień bez potrzeby !! promieniowanie uszkadza wzrok.
4. używać słuchawek lub stoperów do uszu. Zwłaszcza przy szlifierkach.
5. rozgrzewać łapy,łokieć trzymać blisko ciała, nie dusić młotka!!! Młotek trzymamy lekko, dopiero przed samym uderzeniem zaciskamy łapę. To tak jak w walce na pięści:)
Im mocniej trzymamy młotek tym szybciej mięśnie się męczą i tym krócej będziemy kuć.
6. nie kuć za ciężkim młotem. Jeśli kując trzymasz młotek przy samym obuchu tzn, że jest za ciężki! wymienić na mniejszy, albo odciąć niepotrzebną cześć trzonka.
7. nie używać młotków źle osadzonych- zwłaszcza jeśli kujemy na 2 młoty. Niejeden mistrz zginą zabity przez swojego pomocnika, który potem musiał się opiekować kuźnią i żoną kowala
8. kując na dwa młoty nie stoimy na przeciwko siebie,bo jak trzonek pęknie to dostaniemy w czachę!!!! Jedna osoba stoi z boku drugiej.
9. Jak się poparzymy łapę to wkładamy ją do zimnej wody i trzymamy! najważniejsze jest pierwsze 15 minut!!! Jak ładnie schłodzimy to nie będzie śladu. jak minie 15 min a my nie schłodzimy rany to potem sobie możemy rękę w duppe wsadzić i tak nic nie pomoże:)
Raz pomarańczowy pręt wyskoczył mi z paleniska( bo długi był i nie podparty) i przejechał po wierzchu dłoni. myślałem,że się porobię w gacie. że zima była, a woda w wiaderku zamarznięta to zrobiłem przerębel i trzymałem tam rękę dobre 10 min. co jakiś czas wyciągałem, żeby nie odmrozić.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Śr paź 08, 2008 5:12 am przez ropkins
Dość ważną sprawą jest też umieszczenie kowadła na odpowiedniej wysokości. Płyta kowadła powinna znajdować się mniej - więcej na wysokości naszych "klejnotów". Wtedy najwygodniej się kuje.
Należy też przywiązywać wagę do odpowiedniej postawy podczas kucia, gdyż zmniejsza to ryzyko zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa i rąk po latach kucia. Właściwą postawą jest pozycja zbliżona do postawy walki ( lewa walki), a więc nogi rozstawione na szerokość bioder, lewa noga wysunięta do przodu( praworęczni), obie nogi lekko zgięte w kolanach, plecy prosto! Kowale leworęczni - postawa przeciwna - prawa noga do przodu (prawa walki).
Ja używam tylko jednej rękawicy - lewej- tej w której trzymam materiał. Młotkiem operuję gołą ręką. Tak nam radzili nasi mistrzowie na warsztatach w Wojciechowie. Dlaczego? - W łapie w rękawicy nie mamy takiego czucia jak gołą ręką i z dłoni uzbrojonej w rękawicę młotek porafi się wyślizgnąć. Oj uwierzcie że potrafi!
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Śr paź 08, 2008 9:37 am przez bod
co do mlotkow , to od lat z powodzeniem stosuje owijanie trzonka rzemieniem.
musi byc plaski ( ok . 1 mm ) i szeroki na ok . 5 mm.
takich trzonkow wcale sie nie sciska , same leza w dloni .
dlon nawet w czasie uderzenia jest rozluzniona , co skutkuje wg. mnie mniejszym przenoszeniem drgan na reke i potem dalej .
jezeli tylko jest to mozliwe , to unikam trzonkow z twardego drewna - bardzo mocno przenosza drgania .
uzywam trzonkow z leszczyny , pieknie tlumia .
pozdrawiam
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Śr paź 08, 2008 9:52 am przez ebola
"ja Ci powiem ze do kuzni bez glanow sie nie ruszam..." - ja noszę tzw. safety buty czyli robocze z blachą (w Irlandii Płn. tak na nie mówią).
Nauszniki i okulary + maska do szlifierki (jak nie miałem maski to smarkałem korundem i stalą, a to niefajne).
Jak kuję to też rękawicę mam tylko na lewej ręce, bo w rękawicy młotka nie czuję.
Z owijaniem rzemieniem to fajny patent, muszę spróbować. Co do drgań, to wyczytałem, żeby ścienić młotek jakieś 2-3 cm za obuchem, tak jak w młotku Hoffiego jest - lepiej amortyzuje.
Jeszcze jeden myk z młotkiem - po obsadzeniu wkładam do oleju na jakieś 2-3 tygodnie (drewno nasiąka olejem i pęcznieje, olej nie paruje tak jak woda - trzyma ciasno i się nie luzuje).
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Cz paź 09, 2008 11:01 am przez Ghutek
Witka
Ja przez wszystkie latka mam ten sam zestaw ubioru - stare jeasnowe ciuchy, nie palą się tak jak dres czy coś.
W kuźni to kowadło na wysokości przegubu ręki jest prawidłowo, w kilku mądrych książkach można wyczytać.
Ja zakładam zwykłe okulary do kuźni, jak coś skuwam - dopiero rękawiczki. W rękawicach nie czuje tam dobrze materiału.
A rozgrzewka to najlepiej się podciągnąć kilka razy, jak ma się drążek.
Stoperów nie wkładam do uszy, a chyba powinienem.
Pozdrówka
Ps : cholera, jak ja dawno tu nie byłem ;P wiele wiele zmian
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Cz paź 09, 2008 9:33 pm przez Tomasz
Zapinać rozporki. Znajomemu kowalowi zendra wpadła. Ponoć wysoko skakał. Mój rekord to zendra w nosie. Troche śmierdziało. Buty koniecznie z blacha i wysokie, za kostkę - też mi wpadało, jak nosiłem niskie buty. (najlepsze są buty dla spawaczy takie z klapką)
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Cz lis 06, 2008 10:09 pm przez wszebąd
Witojcie
Z porad "starszego" kowala z kuźni kopalnianej chyba z Trzebini.
1 smarować dłonie przed pracą jakimś olejkiem.... w czasie pracy przesuszamy je nadmiernie
2 po oparzeniu smarował miejsce naftą...(do przemyślenia - ja gdy chwyciłem odruchowo spadający pręt koloru żółtego, chodziłem z wiadrem wody do sr...cza przez godzinę conajmniej, a bąbel był na całe wnętrze dłoni)
3 po przeciążeniu stawów- owijał liśćmi kapusty
Kowal z Wieliczki - nie myje rąk podczas pracy nawet siadają w przerwie do obiadu (przesuszanie skóry dłoni -może pękać np. na opuszkach - bolesne)
Św. pamięci kowal ze wsi Brzezinka pan Farena ( umarł mając preszło 90 ! lat ( i jeszcze potrafił wypić , że ho ho) podawał że jego ojciec ( też kowal jak i dziadek podkuwacz w austriackiej armii) pił gorące mleko z roztopionym łojem przeciw pylicy. Sam pan Farena opowiada, że po dniu (od ciemnego brzasku do wieczora) pracy w kuźni "Swiat na zielono widział ( miał naświetlone oczy). Sam na starość miał problemy z płucami ( ale gdybyście zobaczyli "wyciąg' znad paleniska to sami byście zrozumieli dlaczego chorował) Zresztą wielu ze starych kowoli ma problemy z chorobami płuc np. astmą.
A ja ? Nie lubię kuć w okularach (choć parę razy "wyłapałem" zendrą , szlaką koło oka), ale przy szlifowaniu okulary obowiązkowo stosuję - to nie żarty !
OSTROŻNIE szczególnie gdy kujecie przedmioty zardzewiałe - najlepiej oczyścić przed kuciem bo jak nie to macie sztuczne łognie z deszczem szybkich iskier.
Rozżarzony przedmiot rzucamy za kowadło a nie sobie pod nogi.
No i lepiej mieć porządek pod nogami (ciężko mi z tym porządkiem)
Trzonki robiłem dotychczas z jesionu, ale mam już zdobyczną akację. Klin najlepiej drewniany po przekątnej otworu. Nie wiem czy zasada " kołek twardy klin miękki i odwrotnie" działa również przy osadzaniu trzonków jak w budownictwie ?
Aha im cięższy młotek tym bliżej żelazka się chwytamy
Na pokazach historycznych mogę chodzic boso - ale ryzyko jest - Farena opowiadał o kowolu co robił boso długie lata, dopóki razu pewnego nie nadepnął na zendrę czy kawał zardzewiałego szpikulca, i wiecie co ? Umarł
HOWGH
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Śr lis 26, 2008 5:30 pm przez Ghutek
Może jeszcze jedna rada od człowieka co pracuje w zawodzie - zero alkoholu w warsztacie. Jak Wam się coś stanie to macie przerąbane, jeśli wykryją procenty.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane Śr lis 26, 2008 9:03 pm przez nikiel
Na to samo zwracali uwagę kowale z Legnicy( zresztą w trakcie rozmów przy piwku, już po kuciu). U nich w robocie się nie pije. Wystarczy, że ci trochę młotek zejdzie i można komuś łapę zmiażdżyć, rozbić głowę, albo mocno poparzyć. Opowiadali też, że jak ktoś ma imieniny w robocie, to kończą wcześniej pracę i po sprawie:)
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.
Post Napisane So sty 24, 2009 8:02 pm przez jolo747
ja do kucia używam tylko lewej rękawicy, i zawsze moczę cały styl w wodzie (ok! 1 min ) przed wzięciem do ręki, drewno wtedy trochę pęcznieje i młotek się lepiej trzyma , no i nie wyślizguje się z rąk