rozmowy o BHP - wypadki różne

Bezpieczeństwo jest najważniejsze!

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

rozmowy o BHP - wypadki różne

Post autor: Nikiel » 19 lut 2010, 19:20

Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt paź 07, 2008 12:18 pm przez ebola
Chodzi mi o to, co robicie, nim zaczniecie pracę. Wiadomo: rozgrzewka, zwłaszcza łokci, nadgarstków (ćwiczenia sam wymyślałem, ale może podpowiecie jakie konkretnie??). Następny punkt: okulary przeciwodpryskowe (raz dostałem odpryskiem w wargę, przykleił się - bardzo nieprzyjemne, gdyby to było oko, to skończyło by się operacją lub ślepotą, jak sądzę). Następnie fartuch (skórzany, bo szmata chłonie tłuszcze i się bardzo ładnie pali). Nie noszę syntetycznych ciuchów w kuźni (syntetyki się palą i wtapiają w skórę) tylko bawełna, wełna, skóra. Zawsze zakładam na głowę jakiś kapelut, czy coś, żeby nie podpalić włosów. Coś pominąłem, o czymś nie pomyślałem?
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt paź 07, 2008 2:43 pm przez wat93
ja Ci powiem ze do kuzni bez glanow sie nie ruszam...

to jeszcze przyzwyczajenie od trzymania stali kombinerkami i obcegami... :P co jeszcze? ja dostalem z zendry kiedys w lapke.. znaczy wleciala mi pomiedzy trzonek mlotka a dlon.. to bylo dopiero nieprzyjemne jak wbilem sobie kawalek swiecacej sie jak slonko zendry... pozniej ja wygryzalem bo nie moglem jej wyciagnac... ja powiem Ci szczerze ze w kuzni bylem nawet na "gola klate" w te skrajne upaly co nie bylo madrym posunieciem... :oops: okolarowe nie zakladam jedynie do szlifowania sa konieczne a jesli dzialasz diaksa (wysokoobrotowka) to juz niezaprzeczalnie MUSISZ miec okulary! ja zwylke mam dzinsy, koszulke jakas (nie syntetyczna), bluze ni o glany jak juz wspominalem... uwierz przydaja sie :) pomimo ze mam dlugie wlosy nie zakladam zadnych czapek i nic podobnego... pomimo dobrego zabespieczenia wazna jest tez wygoda co prawda na drugim miejscu ale jest. aha.. i jeszcze przypomnialem sobie o rekawicy przynajmniej na lewa reke oczywiscie nie jest konieczna jesli masz 1m preta tylko jak masz ze 20-30cm zebys sie nie poparzyl... a najlepiej jesli dzialasz na takich mniejszych materialach przydaja sie kleszcze :P no i cos co powinno obowiazowac wszedzie i mam nadzieje ze tak jest... nalezy studzic narzedzia... przekonalem sie o tym namacalnie... ;/ co prawda nie poparzylem sie ale bylo "ciezkie" (czyt. gorace)

PS. nie bierzcie sobie do serca tego ze pracowalem bez koszulki... to bylo naprawde glupie... a ze mi sie nic nie stalo nie znaczy ze zagrozenia chociazby poaprzeniem nie ma...

PS2. to dla poczatkujacych... uwazajcie na rece szczegolnie od samego poczatku bo ja po roku kucia wychodze z poparzeniami na lapkach co prawda bardzo rzadko ale sie zdarza... wczesniej to bylo jedno a nawet kilka oparzen na robote... oczywiscie nie strasznych.. ale przyjemne to to nie jest.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt paź 07, 2008 3:24 pm przez Szajba
Przed pracą staram się rozciągnąć stawy rąk i rozgrzać bark oraz okolice łopatki. Nie ma nic gorszego niż skurcz mięśni w okolicy łopatki.

Samego fartucha na gołą klatę też nie radzę zakładać, można sobie podrażnić skórę przez potarcia (boli bardziej niż zendra na ręku ale mniej niż w oku czego doświadczyłem) Zawsze jak wychodzę z kuźni to mam całą twarz w pyle... najczęściej wyglądam jak mocno przemalowane EMO albo cuś. ;)
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt paź 07, 2008 3:39 pm przez ate
Najlepsza rozgrzewka, to tłuczenie koksu. :D

P.S. Jak pierwszy raz zgrzewałem, to zapomniałem założyć prawej rękawicy, i dostałem zendrą pod paznikieć :( .
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt paź 07, 2008 3:51 pm przez Sopikkopf
ja zakładam taką plastikową szybke na ryj ale tylko jak zgrzewam,czasem jak coś trza dokładniej przeciac przecinakiem bez rączki,nachylić sie to tez plus rękawica bo żelastwo w ręke parzy gdy sie ją blisko trzyma,,a tak po za tym to kuje bez okularów i rękawiczek,przewaznie w kapciach,czasem w skarpetach jak jest ciepło.trza będzie pomysleć tez o rozgrzewce,jak narazie nigdy jej nie robiłem,dobrze ze chociaz koks kuje :)
ps.dzisiaj dostałem zendrą w oko,konkretnie jakies 2mm od oka. . .
ps.2 raz przy probie zgrzewania zendrą dostało naraz trzech kumpli :lol: dwóch w ryj, jeden w ręke
a tak po za tym to poparzenia mi sie przeszkadzają,w pewnym sensie nawet je lubie,oczywiscie nie te w okolicach oczu,one mnie przerazają. . .
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt paź 07, 2008 11:36 pm przez nikiel
1. okulary na oczy! w Gniewie kowal opowiadał jak jego kolega koks wystrzelił w oko. kawałek się przykleił i oko wypłynęło. Znam kolesia który szlifował boshem spaw i kawał stali wbił mu sie w oko. rdzewieje mu to już kilka lat i nie chce wyleźć. chirurg tego nie wyciągnie.

2. w czasie szlifowania Boshem, nigdy nie nosić rękawiczek i luźnych rękawów. jak się rękawica wkręci to nam palce pourywa!!!!

3. nie gapić się w ogień bez potrzeby !! promieniowanie uszkadza wzrok.

4. używać słuchawek lub stoperów do uszu. Zwłaszcza przy szlifierkach.

5. rozgrzewać łapy,łokieć trzymać blisko ciała, nie dusić młotka!!! Młotek trzymamy lekko, dopiero przed samym uderzeniem zaciskamy łapę. To tak jak w walce na pięści:)
Im mocniej trzymamy młotek tym szybciej mięśnie się męczą i tym krócej będziemy kuć.

6. nie kuć za ciężkim młotem. Jeśli kując trzymasz młotek przy samym obuchu tzn, że jest za ciężki! wymienić na mniejszy, albo odciąć niepotrzebną cześć trzonka.

7. nie używać młotków źle osadzonych- zwłaszcza jeśli kujemy na 2 młoty. Niejeden mistrz zginą zabity przez swojego pomocnika, który potem musiał się opiekować kuźnią i żoną kowala :mrgreen:

8. kując na dwa młoty nie stoimy na przeciwko siebie,bo jak trzonek pęknie to dostaniemy w czachę!!!! Jedna osoba stoi z boku drugiej.

9. Jak się poparzymy łapę to wkładamy ją do zimnej wody i trzymamy! najważniejsze jest pierwsze 15 minut!!! Jak ładnie schłodzimy to nie będzie śladu. jak minie 15 min a my nie schłodzimy rany to potem sobie możemy rękę w duppe wsadzić i tak nic nie pomoże:)

Raz pomarańczowy pręt wyskoczył mi z paleniska( bo długi był i nie podparty) i przejechał po wierzchu dłoni. myślałem,że się porobię w gacie. że zima była, a woda w wiaderku zamarznięta to zrobiłem przerębel i trzymałem tam rękę dobre 10 min. co jakiś czas wyciągałem, żeby nie odmrozić. :) nawet mi się bąbel nie zrobił.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr paź 08, 2008 5:12 am przez ropkins
Dość ważną sprawą jest też umieszczenie kowadła na odpowiedniej wysokości. Płyta kowadła powinna znajdować się mniej - więcej na wysokości naszych "klejnotów". Wtedy najwygodniej się kuje.
Należy też przywiązywać wagę do odpowiedniej postawy podczas kucia, gdyż zmniejsza to ryzyko zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa i rąk po latach kucia. Właściwą postawą jest pozycja zbliżona do postawy walki ( lewa walki), a więc nogi rozstawione na szerokość bioder, lewa noga wysunięta do przodu( praworęczni), obie nogi lekko zgięte w kolanach, plecy prosto! Kowale leworęczni - postawa przeciwna - prawa noga do przodu (prawa walki).
Ja używam tylko jednej rękawicy - lewej- tej w której trzymam materiał. Młotkiem operuję gołą ręką. Tak nam radzili nasi mistrzowie na warsztatach w Wojciechowie. Dlaczego? - W łapie w rękawicy nie mamy takiego czucia jak gołą ręką i z dłoni uzbrojonej w rękawicę młotek porafi się wyślizgnąć. Oj uwierzcie że potrafi!
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr paź 08, 2008 9:37 am przez bod
co do mlotkow , to od lat z powodzeniem stosuje owijanie trzonka rzemieniem.
musi byc plaski ( ok . 1 mm ) i szeroki na ok . 5 mm.
takich trzonkow wcale sie nie sciska , same leza w dloni .
dlon nawet w czasie uderzenia jest rozluzniona , co skutkuje wg. mnie mniejszym przenoszeniem drgan na reke i potem dalej .

jezeli tylko jest to mozliwe , to unikam trzonkow z twardego drewna - bardzo mocno przenosza drgania .
uzywam trzonkow z leszczyny , pieknie tlumia .

pozdrawiam
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr paź 08, 2008 9:52 am przez ebola
"ja Ci powiem ze do kuzni bez glanow sie nie ruszam..." - ja noszę tzw. safety buty czyli robocze z blachą (w Irlandii Płn. tak na nie mówią).
Nauszniki i okulary + maska do szlifierki (jak nie miałem maski to smarkałem korundem i stalą, a to niefajne).
Jak kuję to też rękawicę mam tylko na lewej ręce, bo w rękawicy młotka nie czuję.
Z owijaniem rzemieniem to fajny patent, muszę spróbować. Co do drgań, to wyczytałem, żeby ścienić młotek jakieś 2-3 cm za obuchem, tak jak w młotku Hoffiego jest - lepiej amortyzuje.
Jeszcze jeden myk z młotkiem - po obsadzeniu wkładam do oleju na jakieś 2-3 tygodnie (drewno nasiąka olejem i pęcznieje, olej nie paruje tak jak woda - trzyma ciasno i się nie luzuje).
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Cz paź 09, 2008 11:01 am przez Ghutek
Witka

Ja przez wszystkie latka mam ten sam zestaw ubioru - stare jeasnowe ciuchy, nie palą się tak jak dres czy coś.
W kuźni to kowadło na wysokości przegubu ręki jest prawidłowo, w kilku mądrych książkach można wyczytać.
Ja zakładam zwykłe okulary do kuźni, jak coś skuwam - dopiero rękawiczki. W rękawicach nie czuje tam dobrze materiału.
A rozgrzewka to najlepiej się podciągnąć kilka razy, jak ma się drążek.
Stoperów nie wkładam do uszy, a chyba powinienem.

Pozdrówka

Ps : cholera, jak ja dawno tu nie byłem ;P wiele wiele zmian
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Cz paź 09, 2008 9:33 pm przez Tomasz
Zapinać rozporki. Znajomemu kowalowi zendra wpadła. Ponoć wysoko skakał. Mój rekord to zendra w nosie. Troche śmierdziało. Buty koniecznie z blacha i wysokie, za kostkę - też mi wpadało, jak nosiłem niskie buty. (najlepsze są buty dla spawaczy takie z klapką)
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Cz lis 06, 2008 10:09 pm przez wszebąd
Witojcie
Z porad "starszego" kowala z kuźni kopalnianej chyba z Trzebini.
1 smarować dłonie przed pracą jakimś olejkiem.... w czasie pracy przesuszamy je nadmiernie
2 po oparzeniu smarował miejsce naftą...(do przemyślenia - ja gdy chwyciłem odruchowo spadający pręt koloru żółtego, chodziłem z wiadrem wody do sr...cza przez godzinę conajmniej, a bąbel był na całe wnętrze dłoni)
3 po przeciążeniu stawów- owijał liśćmi kapusty

Kowal z Wieliczki - nie myje rąk podczas pracy nawet siadają w przerwie do obiadu (przesuszanie skóry dłoni -może pękać np. na opuszkach - bolesne)
Św. pamięci kowal ze wsi Brzezinka pan Farena ( umarł mając preszło 90 ! lat ( i jeszcze potrafił wypić , że ho ho) podawał że jego ojciec ( też kowal jak i dziadek podkuwacz w austriackiej armii) pił gorące mleko z roztopionym łojem przeciw pylicy. Sam pan Farena opowiada, że po dniu (od ciemnego brzasku do wieczora) pracy w kuźni "Swiat na zielono widział ( miał naświetlone oczy). Sam na starość miał problemy z płucami ( ale gdybyście zobaczyli "wyciąg' znad paleniska to sami byście zrozumieli dlaczego chorował) Zresztą wielu ze starych kowoli ma problemy z chorobami płuc np. astmą.

A ja ? Nie lubię kuć w okularach (choć parę razy "wyłapałem" zendrą , szlaką koło oka), ale przy szlifowaniu okulary obowiązkowo stosuję - to nie żarty !
OSTROŻNIE szczególnie gdy kujecie przedmioty zardzewiałe - najlepiej oczyścić przed kuciem bo jak nie to macie sztuczne łognie z deszczem szybkich iskier.
Rozżarzony przedmiot rzucamy za kowadło a nie sobie pod nogi. :D
No i lepiej mieć porządek pod nogami (ciężko mi z tym porządkiem)
Trzonki robiłem dotychczas z jesionu, ale mam już zdobyczną akację. Klin najlepiej drewniany po przekątnej otworu. Nie wiem czy zasada " kołek twardy klin miękki i odwrotnie" działa również przy osadzaniu trzonków jak w budownictwie ?
Aha im cięższy młotek tym bliżej żelazka się chwytamy :) Gołą rączką :P
Na pokazach historycznych mogę chodzic boso - ale ryzyko jest - Farena opowiadał o kowolu co robił boso długie lata, dopóki razu pewnego nie nadepnął na zendrę czy kawał zardzewiałego szpikulca, i wiecie co ? Umarł :lol:

HOWGH
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr lis 26, 2008 5:30 pm przez Ghutek
Może jeszcze jedna rada od człowieka co pracuje w zawodzie - zero alkoholu w warsztacie. Jak Wam się coś stanie to macie przerąbane, jeśli wykryją procenty.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr lis 26, 2008 9:03 pm przez nikiel
Na to samo zwracali uwagę kowale z Legnicy( zresztą w trakcie rozmów przy piwku, już po kuciu). U nich w robocie się nie pije. Wystarczy, że ci trochę młotek zejdzie i można komuś łapę zmiażdżyć, rozbić głowę, albo mocno poparzyć. Opowiadali też, że jak ktoś ma imieniny w robocie, to kończą wcześniej pracę i po sprawie:)
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So sty 24, 2009 8:02 pm przez jolo747
ja do kucia używam tylko lewej rękawicy, i zawsze moczę cały styl w wodzie (ok! 1 min ) przed wzięciem do ręki, drewno wtedy trochę pęcznieje i młotek się lepiej trzyma , no i nie wyślizguje się z rąk

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 19 lut 2010, 19:21

Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So sty 24, 2009 10:20 pm przez nikiel
maczasz caly trzonek, czy tylko koniec? czy od mokrego trzonka skóra sie nie maceruje? nie robia sie jakies bable?
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane N sty 25, 2009 9:24 pm przez Tomasz
A żeby młotek sie nie ślizgał to lepiej napluć w dłoń
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane N sty 25, 2009 9:54 pm przez bozy_kovka
witam
Z alkoholem to prawda -zdażyło mi sie pare razy porządnie się uderzyć czy w kolano albo łuk brwiowy :?
rękawiczku używam od pewnego czasu jak rany zaczęły mi szpecić dłonie :evil:
przed całą zabawą z kowalstwem ćwiczyłem intensywnie bićie młotkiem 1,5kg po 20 powtórzeń na jedną rękę (razem 200 na ręce) i technikę uderzenia dwuręcznym młotem 5kg po 20 uderzeń (100razem)pomiedzy przerwami po lżejszym młotku.
uderzenia celowane były w środek kowadła lecz nie dotykając gładzi(nauka kontroli uderzenia)
po takich wyczynach łatwiej sie kuło - mniej zniechęcało przemęczenie ( zdarzało sie po kuciu podstawek do kowadła wychodzić z kuznii i gleba na trawie pare minut :D:D :twisted: )
okulary ochronne mam z korektą szklane i boczkami plastikowymi - polecam
przy cięciu tarczą 1mm zakładajcie maskę ochronną (tarcze po 1,2zł :twisted:
ważna jesz tównież koszula lub kamizelka z długini rękawami -zędra czesto odpryskuje na przedramie
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt sty 27, 2009 8:39 pm przez jolo747
ja cały młotek wkładam do wody na ok 1 min przed kuciem , młotek nie wylata z ręki i nie trzeba go tak ściskać a co do pęcherzy, to nie miałem żadnego od 3 lat
za to mój brat "lewus platfus" jak weźmie młotek do reki to najczęściej w rękawicy i za 10 min mu skóra z rąk złazi, albo tynk ze ściany odpada bo mu młotek wylatał

a co do plucia na dłoń to styl szybko wchłania ślinę, a jak się zamoczy to ze 20 min można kuc po czym znowu do wody

i jeszcze jedna przestroga nie bijemy młotkiem w młotek, młotkiem w kowadło,młotkiem w obudowę łożysk i inne kruche stale,
(choć odłamki mogą sie oderwać nawet od przecinaka) odłamki podbno mogą przebic dłoń na wylot, sam widziałem jak kolega oberwał w nogę
i przeciął tętnicę/ DRAMAT nie polecam
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt sty 27, 2009 10:12 pm przez Mateusz
Z tym biciem młotkiem w młotek to częściowo bajka - sprawdzali w Pogromcach Mitów na różne sposoby. Bili jak się da, cuda robili a i tak nic nie odleciało :P Ale na wszelki wypadek i tak lepiej tego nie robić. :)
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr sty 28, 2009 12:31 am przez nikiel
kiedys rabalem drewno na mrozie, siekiera sie utopila wiec wbilem stalowy klin( pobijalem 2,5 kg mlotkiem) , po ktoryms ciosie odpadlo kawalek mlotka. mit? 8)
moje przecinaki tez na mrozie strzelaja odlamkami.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr sty 28, 2009 12:55 am przez Szajba
Mojemu ojcu odłamek z młotka 2.5kg wbił się w śródręcze pod ścięgno. Tato wybijał chyba jakieś łożysko z koła... nie pamiętam dokładnie... nie obyło się bez operacji, od tamtej pory nie kupujemy młotków "u ruskich i chińczyków" czyli na tzw. bazarku.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr sty 28, 2009 12:35 pm przez jolo747

Mateusz napisał(a):Z tym biciem młotkiem w młotek to częściowo bajka - sprawdzali w Pogromcach Mitów na różne sposoby. Bili jak się da, cuda robili a i tak nic nie odleciało :P Ale na wszelki wypadek i tak lepiej tego nie robić. :)



własnie po tym programie w pogromcach mitów napisałem do nich mail i po jakim roku zrobili program jescze raz i niby wyszło ze tez mit

ale radze pooglądac swoje młotki czy nie brakuje w nich kawałeczków stali, taki odprysk moze odpaść raz na miesiąc kucia i poleciec w inną strone
ale może tez trafic w ciebie , wszyscy starzy kowale noszą takie pamiątki w swoim ciele a nie którzy nawet po trzy
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr sty 28, 2009 5:58 pm przez Szajba
Mam to szczęście, że młotki którymi pracuje to stare, tradycyjne narzędzia z nieco miększej stali niż młotku ślusarskie (moje młotki nie kruszą się tylko wywijają, mają kuuupe lat i jeszcze drugie tyle posłużą )

za to jak raz przywaliłem w podcinke "na pusto" to była spora dziura (szybko samoczynnie się zaklepała)

na rękę do trzymania młotka zakładam rękawiczkę "wampirke" czyli taką ogrodniczą... długo nie wytrzymuje ale chwyt jest pewny.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr sty 28, 2009 8:00 pm przez nikiel
a moze owinac rzemieniem? Bod mowil, ze fajnie dziala.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr maja 06, 2009 2:36 pm przez Matthan
Ostatnio znajomy ślusarz/kowal opowiadał mi, że pewnego razu był sobie taki jeden zapaleniec ( jak ja ;) ) i chciał bym wielkim kowalem ale raz jak łamał pręt na babce do przecinania końcówka mu poleciała za kołnierz i więcej do kuźni nie wszedł...

mam nadzieję, że ja nigdy nie zrezygnuje tak szybko :mrgreen: już nie raz dostałem iskrami... ale staram się pilnować się cały czas... A po przeczytaniu tutaj o odpryskach z młotków sprawdziłem swoje młotki i kilka już odłożyłem na przetopienie ;P
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr maja 06, 2009 3:12 pm przez Szajba
trzeba zwracać uwagę na BHP... kiedyś byłem takim samym narwańcem... teraz zdałem sobie sprawę że życie jest krótkie i nie ma co go skracać xD uważać i skupić trzeba się... żadnych nagich kobiet na ścianach... broń boże XD
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Cz maja 07, 2009 6:07 pm przez jolo747
bo plakaty sie szybko do iskier zajmują ogniem :D i w tedy jest hot chic

a co do wyszczerbianych młotków to wystarczy je troszkę skrócić, aby wyciąć to co jest spękane i przekuć na inny młotek, trochę szkoda wyrzucać ładny kawałek stali zwłaszcza ze jest przekuty pod styl, przed przekuciem warto uciąć też trochę stali z noska aby zachować wyważenie młotka
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So maja 09, 2009 6:30 pm przez Lukasz
odnośnie odprysków, opilków etc. ... otóż mój starszy 3 dni temu ostrzył szlifierką nóż do kosiarki z zachowaniem całej ostrożności (okulary, rękawiczki) no i opiłek stali wpadł mu do oka(nie miał szczęścia bo w jakiś sposób opiłek ominął okulary od dołu), dziwnym trafem rzeczy przez pierwsze 30 min czuł tylko lekkie kłucie a potem ostry ból od którego bolala go głowa itp. pojechał do szpitala tam nikt nie podjął się wyciągnięcia więc dali mu jakąś maśc która miała zmusic opiłek do wyjścia... następnego dnia także mimo maści nikt nie podjął się wyciągnięcia... więc pojechał do oddalonego o około 80 km ciechanowa tam także lekarze bali się wyciągnąc opiłek no to starszy powiedział że już się męczyc nie chce niech wyciągają na jego odpowiedzialnośc... dostał znieczulenie i jakoś wyciągnęli ale ledwo bo bali się że uszkodzą oko... po wszystkim powiedziali że miał szczęście w nieszczęściu i że jeszcze jakieś pól milimetra a miał bym ślepego na jedno oko ojca... starszy ma się zgłosic jeszcze w poniedziałek na jakąś rutynową kontrolę...
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So maja 09, 2009 9:17 pm przez jolo747
ja od 3 lat wyciągam sobie opiłki chusteczkami a w ekstremalnych przypadkach zapałką , oczywiście nikomu nie polecam tego sposobu , ale pamiętajcie o jednym jak cos wpadnie to nie wolno trzeć oka a w 99% przypadków samo wypłynie ze łzami
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 19 lut 2010, 19:22

Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane N maja 10, 2009 12:35 pm przez Remington
Jak tylko wpadnie, to nie ma problemu, oby nie trzeć.
Kopoty się zaczynają jak coś się wbije. Też nie raz dłubałem w oku zaostrzoną zapałką. Innym razem kończyło się u okulisty. Ostatnim razem podczas szlifowania w okularach. Sam nie wiem jak opiłek wpadł, i to z taką siłą, że się wbił. Teraz mam lekką bliznę na gałce ocznej, widzę ją jak patrzę na jasno oświetlone białe płaszczyzny.

Teraz pracuję tylko w przyłbicy osłaniającej całą twarz.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn maja 11, 2009 8:06 am przez jolo747
warto tez przy szlifowaniu mieć lekko przymknięte oczy, no i jak już pisałem gdzie indziej, obroty na szlifierce /od siebie/
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn maja 11, 2009 4:14 pm przez nikiel
ja niedawno szlifowalem bez oslony na tarcze( zdjalem oslone i zalozylem wieksza tarcze) po'ed
tarcza sie razsypala w mak i pociela mi rece. od tego czasu nie odkręcam oslony! Szczecie ze mialem okulary.
ot czlowiek madry po szkodzie.
pamietajcie, ze macie co najmniej 12 powodow, dla ktorych warto stosowac bhp przy szlifierce: 10 palców i 2 oka!
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn maja 11, 2009 5:22 pm przez Sopikkopf
ja bym jeszcze dorzucił genitalia,też ważne i też łatwo stracić...nie trzymajcie szlifierki na wysokości jajec.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn maja 11, 2009 5:43 pm przez row78met
ja jak na razie u okulisty byłem 12 razy po80 zł no to niezła sumka wychodzi nie licząc dojazdu 30km.w jedną stronę,okulary super sprawa ale nie zawsze chronią szczególnie przed opiłkami niema jak przyłbica spawalnicza chroni całą twarz ostatnio miałem usuwanie opiłki z obydwu oczu po tym jak wiatr z dużą siłą dmuchną mi w twarz całym tym dziadostwem z warsztatu,w szpitalu powiedzieli żebym przyszedł jutro bo okulista tylu osób nie przyjmie po'ed krew mnie zalała poszłem prywatnie jak na płacenie składek zus w wysokości 850 zł to naprawdę super :cheers
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn maja 11, 2009 7:30 pm przez Remington
Raz szlifiera kątowa spadła mi na jajca. Fartem tylko przy pachwinie spodnie rozszarpala i spadła na ziemię.
Normalnie całe życie zobaczyłem przed oczami...
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn maja 11, 2009 9:20 pm przez nikiel
bez jajec czlowiek jeszcze troche pozyje, ale z przecieta tetnica to by bylo pewnie kilkanascie sek :|

tak tak Panowie. wszyscy wiedza co to bhp i kazdy stara sie uwazac, a jednak mazynki to maszynki
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn maja 11, 2009 10:00 pm przez Matthan
Remington Ty to umiesz napawać optymizmem do pracy ;)

pozdrawiam!
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt maja 12, 2009 6:19 pm przez Lukasz
czyli z tego wynika że trza szlifować w zbroi płytowej :P
sąsiad mojego dziadka chciał kontówką płytkie uciąć na... kolanie, płytka śliska to się maszyna wyślizgnęła i koleś wylądował z kilkoma szwami na nodze...
więc z tego wynika że BHP ważne ale najważniejsze to co by ze sprzętów rozmyślnie korzystać...
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr maja 13, 2009 5:34 am przez Matthan
I właśnie to jest BHP :)
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Śr maja 13, 2009 2:03 pm przez Nomad
Jeszcze oprócz BHP ważny jest zdrowy rozsądek, i zdawanie sobie sprawy z następstw spowodowanych złą decyzją i nierozmyslnym działaniem.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So lip 18, 2009 12:35 pm przez aneheli
Witam wszystkich, postanowiłem się zarejestrować bo mam problem, od niedawna kuje mam zamiar doprowadzić do perfekcji kucie grocików do strzał jak na razie wykonałem 30 sztuk po 12 na sesje przy kowadełku, co mi przeszkadza to to że tworzą mi się na ręce wzdymy od młotka na śródręczu tuz pod małym placem i w dolnej części palca wskazującego. Polecacie jakieś rękawiczki czy jakiś inny motyw? Spróbuje z rzemieniem ale jestem ciekaw czy są inne rozwiązania, dobra rękawiczka była by super bo by nic nie mogło nawet na wierzchnią stronę dłoni spaść i jej poparzyć, rękawiczki ochronne motoryzacyjne wyglądają spoko, ładnie się dopasowują ale tworzywa sztuczne chyba raczej by się stopiły od odprysków.
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So lip 18, 2009 2:58 pm przez jolo747
witaj na forum

co do twojej przypadłości to powiem tak, wszyscy to chyba przerabiali i po prostu musisz sie wyrobiś , twoje ręce przyzwyczają sie do pracy i problem zniknie , kilka porad
- nie ściskać za bardzo młotka, żadnych rękawiczek, i żadnego lakieru na stylu, może krótsze sesje( jak to nazwałeś )np po 6 grotów na początek , oszczędzać siły nie bić zimnego ,unikać niepotrzebnych ruchów i walić z całej siły celnie
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So lip 18, 2009 6:04 pm przez row78met
kolega Dżolo ma rację,nie ściskaj młotka za bardzo to jest główny problem przy kuciu,przy uderzeniu w materiał luzuj chwyt aby odbicie nie poszło w łapę ale tak by młotek nie wypadł ci z ręki :mrgreen: rękawic nie polecam chyba że do trzymania materiału,młotek dobrany wagowo (tu niestety pomocne jest doświadczenie) i najstarszy kowalski sposób plucie w ręce ślina pomaga w trzymaniu młotka i nie tylko :mrgreen:
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So lip 18, 2009 7:57 pm przez nikiel
fuj! :| po co pluc, jak sie pracuje to skura sie poci i jest wilgotna:) no chyba, ze komus sie dlonie nie poca przy pracy.
jak pracujesz w rekawich to automatycznie mocniej dusisz mlotek(zeby sie nie slizgal). czasem w rekawicy rece sie zaparzą i tez robiac sie bable i otarcia. najlepiej miec jedna rekawice. jak za mocno sciskasz mlotek to pewnie za ciezki jest.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 19 lut 2010, 19:22

Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane So lip 18, 2009 8:24 pm przez row78met
czy jak zaczynasz pracę to masz spocone dłonie,a jak masz wysmarowane ręce kremem lub na materiale jest tłusty nalot lub trzonek od młotka jest śliski bo nie zawsze czystymi rękami nim pracowałeś to co robisz :?:

http://www.youtube.com/watch?v=IFvJkgKTnK0
czas 1.13sek. co on robi,ja piszę prawdę,mój majster który by miał dzisiaj ok.90lat właśnie kojażył mi się z tym pluciem w dłonie,pluł ojciec pluje i ja :mrgreen:
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Pn lip 20, 2009 6:04 pm przez Mortimer
To ja też pochwalę się swoimi "osiągnięciami".

Kilka razy wylądowałem u okulisty pomimo używania przyłbicy i standardowych okularów korekcyjnych. Nie wiem jak to się stało ale mi się "udało".

Całkiem niedawno "postrzeliłem" szefa z młotka. Uderzenie było dobre tylko młotek trochę wyrobiony. Od tego czasu szlifuję wszystkie odkształcenia.

Pozdrawiam
Szczegóły postu | Wybierz:
Re: Co robić przed wzięciem do ręki młotka.

Post Napisane Wt lip 21, 2009 12:08 pm przez jolo747
mortimer bardzo fajne prace masz na www .smietański, jesli to twoje prace to wstaw kilka do naszej galeryi, a co do odprysków z młotka to wczoraj przyjechał kolega , 3 szwy na ręce, a odprysk zatrzymał sie w kości
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

nochal
Posty: 119
Rejestracja: 11 sty 2010, 11:56
Lokalizacja: Poznań/Kołobrzeg

Post autor: nochal » 23 lut 2010, 13:35

pamiętam jak mój (już Świętej Pamięci) dziadek pojechał kiedyś na prześwietlenie dłoni, bo zaczął miewać chyba bóle reumatyczne. Na zdjęciu wyszło że bóle swoją drogą ale miał powbijane kilkadziesiąt drobin metalu pod skórą, a że był rybakiem, to skórę na dłoniach miał jak podeszwa buta i nic nie czuł. Sam nie mógł sobie przypomnieć kiedy i jak sobie tak dłoń załatwił, ale musiało być naprawde dawno, zanim skóra dłoni zrobiła się tak twarda.

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 11 cze 2011, 11:22

A co z naświetleniami ? jakie są objawy bo ostatnio pomagałem dla dziadka spawać płot. i chyba naświetliłem , nie wiem jest strasznie czerwone i dziwnie się czuje .Jak patrzę na rzeczy z bliska to kręci mi się w głowie.A może zmieniają się kolory ? bo wszystko jest trochę zielonkawe.
I co z punktakami ? ostatnio punktowałem nóż aby dziurke wywiercić i kawałem wbił się się w palec i jest siny , jak z tym poradzić ? to już 3 dzień a boli jak diabli , nie kawałem metalu wygryzłem zębami.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 11 cze 2011, 11:56

Tylko raz porządnie naświetliłem oczy przy spawaniu, rok temu. Objawy wystąpiły na drugi dzień. Był to światłowstręt. Nie mogłem patrzyc wogóle w miejsca choc troche oświetlone przez słońce. Cały dzień przesiedziałem w domu, przez noc przeszło.

Może dostałeś zakażenia w palec? Odkaziłeś rane?

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 11 cze 2011, 17:01

Odkaziłem jodyną bo woda destylowana za słaba , piekło jak diabli.
I znowu pytanie co ze spuchniętą brodą ? kułem gladiusa z HF 50 i mi odbiło , kolor pomarańczowo-biały
I mam połówke brody spuchniętą i czerwoną ryce po całej brodzie . Co zrobić by nie było blizny , czy już za późno , poparzone 3-4 H temu.

Tholnar
Posty: 82
Rejestracja: 20 wrz 2009, 12:59
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: Tholnar » 11 cze 2011, 19:06

moja propozycja- kuj w zbroi :P

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 11 cze 2011, 19:49

Muszę ją najpierw wykuć :roll:

Tholnar
Posty: 82
Rejestracja: 20 wrz 2009, 12:59
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: Tholnar » 11 cze 2011, 19:54

zabijesz się wcześniej :P mnie też czasami spadają rzeczy przy kuciu ale żeby aż tak Ci odskakiwało ? może źle bijesz?

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 11 cze 2011, 20:01

Dobrze , bo dziadek mówił jak .A odbiło bo chciałem ten ostatni raz tak na pół siły walnąć bo wkońcu nic się nie stanie jak raz walnę :oops:

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 11 cze 2011, 22:32

krzysieklup na oparzenia polecam mieć w apteczce Pantenol. Taka pianka w sprayu. Nic lepszego nie znam do stosowania na poparzenia.

dara

Post autor: dara » 12 cze 2011, 09:03

ja znam-kwas borny

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 12 cze 2011, 12:17

A ja na głębokie oparzenia polecam maść Dermazin.

ODPOWIEDZ

Wróć do „BHP - safety first”