Nie pali się w kotlinie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
Nie pali się w kotlinie
Witam szanownych kolegów.
Ulepiłem sobie kotlinkę to znaczy: Płyta stalowa okrągła średnicy1000mm i grubości 10mm wycięty w tym otwór ze wspawaną od dołu rurą 60mm na tejże płycie leżą sobie cegły szamotowe z zostawioną przestrzenią 15X20cm nad nadmuchem w formie kotliny dodam że na otworze nawiewu leży sobie ruszt (kawałek szybra od kuchni węglowej z nawierconymi otworami) za nadmuch robiły już: odkurzacz zelmer 600wat, dmuchawa od pieca 40 wat, wentylator nagrzewnicy FSO Polonez, Wentylator nagrzewnicy od "Petki" (pierwowzór trabanta)...
Tak więc problem: Nie pali się koks! Koks rozdrobniony, suchy i wygląda ok, robię wszystko wedle instrukcji rozpalania. Rozpalając drewnem nie udaje się zapalić tego dziadostwa... węglem drzewnym niby zaczęło się palić... piekiełko w środku, kołderka na wierzchu ale zgasło...jeden drugi trzeci raz rozumiem... ale morduję się z tym już 4 dni, przerabiałem palenisko z 5 razy i nic... Być może mądrzejsze głowy od mojej są w stanie znaleźć rozwiązanie problemu więc proszę szanownych kolegów o wsparcie.
Pozdrawiam
Ulepiłem sobie kotlinkę to znaczy: Płyta stalowa okrągła średnicy1000mm i grubości 10mm wycięty w tym otwór ze wspawaną od dołu rurą 60mm na tejże płycie leżą sobie cegły szamotowe z zostawioną przestrzenią 15X20cm nad nadmuchem w formie kotliny dodam że na otworze nawiewu leży sobie ruszt (kawałek szybra od kuchni węglowej z nawierconymi otworami) za nadmuch robiły już: odkurzacz zelmer 600wat, dmuchawa od pieca 40 wat, wentylator nagrzewnicy FSO Polonez, Wentylator nagrzewnicy od "Petki" (pierwowzór trabanta)...
Tak więc problem: Nie pali się koks! Koks rozdrobniony, suchy i wygląda ok, robię wszystko wedle instrukcji rozpalania. Rozpalając drewnem nie udaje się zapalić tego dziadostwa... węglem drzewnym niby zaczęło się palić... piekiełko w środku, kołderka na wierzchu ale zgasło...jeden drugi trzeci raz rozumiem... ale morduję się z tym już 4 dni, przerabiałem palenisko z 5 razy i nic... Być może mądrzejsze głowy od mojej są w stanie znaleźć rozwiązanie problemu więc proszę szanownych kolegów o wsparcie.
Pozdrawiam
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
Tak więc: Na węglu drzewnym pali się ładnie... Na max szczelności nadmuchu wyrzuca węgiel z paleniska. Na koksie natomiast Popali się z 5 minut (jeśli uda się rozpalić) i gaśnie. Być może zbytnio się chłodzi od spodu, ale tak na prawdę to mam wrażenie, że ten koks jest jakiś niepalny... Dziś postaram się załatwić koks z innego źródła i zobaczymy. aha dodam, że na głównym otworze nawiewu umieszczam płytkę z nawierconymi otworami (taki niby ruszcik)... Dam znać jak postępy ze świeżym opałem a na chwilę obecną dziękuję za sugestie.
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
- diskopolo007
- Posty: 21
- Rejestracja: 09 paź 2009, 12:21
- Lokalizacja: Gdynia/Puławy
- Kontakt:
-
Johny Raven
- Posty: 25
- Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
- Lokalizacja: Wojcieszków
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Dobry koks - słuszna uwaga. Mi nie chce się tłuc koksu. Robię na czymś w rodzaju orzecha. Nie lubię usypywać wielkich stosów dlatego pomagam sobie cegłami szamotowymi. Często okrywam wręcz kotlinę szamotem (taki domek mały się robi z piekiełkiem w środku). Podkreślam że robię tak z racji:
a. słabowatego nadmuchu
b. zbyt grubego koksu
a. słabowatego nadmuchu
b. zbyt grubego koksu
