Nie pali się w kotlinie

nauka podstawowych technik i operacji kowalskich

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Johny Raven
Posty: 25
Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
Lokalizacja: Wojcieszków

Nie pali się w kotlinie

Post autor: Johny Raven » 02 lut 2012, 17:38

Witam szanownych kolegów.

Ulepiłem sobie kotlinkę to znaczy: Płyta stalowa okrągła średnicy1000mm i grubości 10mm wycięty w tym otwór ze wspawaną od dołu rurą 60mm na tejże płycie leżą sobie cegły szamotowe z zostawioną przestrzenią 15X20cm nad nadmuchem w formie kotliny dodam że na otworze nawiewu leży sobie ruszt (kawałek szybra od kuchni węglowej z nawierconymi otworami) za nadmuch robiły już: odkurzacz zelmer 600wat, dmuchawa od pieca 40 wat, wentylator nagrzewnicy FSO Polonez, Wentylator nagrzewnicy od "Petki" (pierwowzór trabanta)...
Tak więc problem: Nie pali się koks! Koks rozdrobniony, suchy i wygląda ok, robię wszystko wedle instrukcji rozpalania. Rozpalając drewnem nie udaje się zapalić tego dziadostwa... węglem drzewnym niby zaczęło się palić... piekiełko w środku, kołderka na wierzchu ale zgasło...jeden drugi trzeci raz rozumiem... ale morduję się z tym już 4 dni, przerabiałem palenisko z 5 razy i nic... Być może mądrzejsze głowy od mojej są w stanie znaleźć rozwiązanie problemu więc proszę szanownych kolegów o wsparcie.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 02 lut 2012, 18:56

jak ci na weglu drzewnym zgasło i sie nie wypaliło to za mało dmucha , jak ci sie wypaliło i zgasło , lub ci odfrunoł wegiel w kosmos to za bardzo dmucha :)

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 02 lut 2012, 20:03

Jeżeli masz otwór 60mm i tylko tym dmuchasz (bez grzybka) to nie zadziała
Albo dorzuć grzybek, albo zrób kilka otworków 6-8mm (np. krzyżyk, czyli 5) zamiast jednego dużego.
Lepsze jest wrogiem dobrego

Johny Raven
Posty: 25
Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
Lokalizacja: Wojcieszków

Post autor: Johny Raven » 03 lut 2012, 07:54

Tak więc: Na węglu drzewnym pali się ładnie... Na max szczelności nadmuchu wyrzuca węgiel z paleniska. Na koksie natomiast Popali się z 5 minut (jeśli uda się rozpalić) i gaśnie. Być może zbytnio się chłodzi od spodu, ale tak na prawdę to mam wrażenie, że ten koks jest jakiś niepalny... Dziś postaram się załatwić koks z innego źródła i zobaczymy. aha dodam, że na głównym otworze nawiewu umieszczam płytkę z nawierconymi otworami (taki niby ruszcik)... Dam znać jak postępy ze świeżym opałem a na chwilę obecną dziękuję za sugestie.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 03 lut 2012, 07:56

Ile tego koksu sypiesz do rozpalania,wsyp z pół wiadra,to zobaczysz,że się rozpali ;)
Kontakt 517355290

Johny Raven
Posty: 25
Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
Lokalizacja: Wojcieszków

Post autor: Johny Raven » 03 lut 2012, 08:06

Sypię ze 3 litry ;) (wiaderko po kapuście) Wstawię potem fotki mojego tworu to ocenicie.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 03 lut 2012, 08:08

Dorób szyber, aby mieć regulację nadmuchu (może za bardzo dmucha, uchylając szyber będziesz zmniejszał nadmuch)
Pstryknij parę fotek tego paleniska, tak na sucho niewiele widać
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 03 lut 2012, 08:11

To stanowczo za mało.Koks to taki wynalazek,który pali się dobrze w dużej objętości,a jak mu wsypiesz troszkę,to nadmuch ostudzi go od spodu, zimne powietrze z góry,wystudza się i gaśnie.To jest cała przyczyna twojej czterodniowej mordęgi :/
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 03 lut 2012, 08:34

dobrze mówi , koksu powinno być z 15 cm

Awatar użytkownika
diskopolo007
Posty: 21
Rejestracja: 09 paź 2009, 12:21
Lokalizacja: Gdynia/Puławy
Kontakt:

Post autor: diskopolo007 » 03 lut 2012, 09:52

Ja się podpisuję pod przedmówcami. Też miałem taki problem a jak wsypałem więcej koksu żeby powstała kołderka to się już nie wychładzało.
moje słowo to mój honor, mój honor to moje życie.

Johny Raven
Posty: 25
Rejestracja: 02 lut 2012, 17:07
Lokalizacja: Wojcieszków

Post autor: Johny Raven » 03 lut 2012, 13:13

Mają Panowie rację w stu procentach. Po zasypaniu większą ilością koksu zaczęło się bardzo ładnie palić.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 05 lut 2012, 13:49

ja nigdy nie sypie za dużo koksu. zawsze łupię go do wielkości orzecha włoskiego i sypię tylko do kotliny. też się pali. tylko trzeba mieć dobry koks... ;/

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 07 lut 2012, 15:33

Dobry koks - słuszna uwaga. Mi nie chce się tłuc koksu. Robię na czymś w rodzaju orzecha. Nie lubię usypywać wielkich stosów dlatego pomagam sobie cegłami szamotowymi. Często okrywam wręcz kotlinę szamotem (taki domek mały się robi z piekiełkiem w środku). Podkreślam że robię tak z racji:
a. słabowatego nadmuchu
b. zbyt grubego koksu
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „ABC - PODSTAWY KOWALSTWA - basic techniques”