kleszcze płaskie

nauka podstawowych technik i operacji kowalskich

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

kleszcze płaskie

Post autor: Nikiel » 07 gru 2009, 14:10

1. bierzemy pręt zbrojeniowy, pret moze byc kwadratowy lub okraglu to nie ma znaczenia. grubasc preta zalezy od tego jakie maja byc te kleszcze). musi byc to twardsza stal , bo kleszcze ze zwyklej niskoweglowej sie rozginaja jak sie je mocniej docisnie.
2. grzejemy i kujemy (ryc.2)
3. grzejemy, obracamy o 1/4 i kujemy (ryc.3)
4.grzejemy, obracamy o 1/4 i kujemy (ryc.4)
5. teraz wyciągamy rączke do odpowiedniej dlugosci( wedle uznania).Wyciągamy na rogu kowadła.
6. robimy druga IDENTYCZNĄ część kleszczy! NIE robimy jednej prawej, a drugiej lewej!!! mają być dokładnie takie same.
7.teraz sprawdzamy czy nam wszystko pasuje i przebijamy (lub wiercimy) oworek na nit.
8. nitujemy ruszajac kleszczami, sprawdzajac czy sie nam nie zapiekły na amen.
9. przecinakiem robimy "choinkę" na wewnetrznej czesci kleszczy i gotowe:) choinka działa jak bieżnik.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

takie właśnie kleszcze wykuliśmy z watem i Panem Franiem na zlocie w Legnicy. Uzywam ich i wierzcie mi lub nie, ale mozna nimi zlapac komara za jaja! sa swietne! jedynym problemem jest fakt ze zrobilem ja ze stali niskoweglowej i sie wyginaja przy ciezszej robocie.
Obrazek
Obrazek
to kleszcze z Legnicy
a to moje nowe :) :
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 07 gru 2009, 14:12

Szajba napisał:


Miałem zrobić to zrobiłem :) bardzo podoba mi się taki system pracy gdy wiem co mam zrobić i nie improwizuje :)
Fotki z kucia wyszły fatalne bo zrobiłem je wielkości wyświetlacza w telefonie ale potem zmądrzałem jak zobaczyłem je na kompie i zrobiłem nowe (też telefonem) :(

Jeśli miałbym coś poradzić co do tego tutoriala to miejsce, które przewiercamy\przebijamy by zaklepać tam nita powinno być dwukrotnie węższe niż szerokość szczęk kleszczy. Wtedy wszystko powinno być zgrane ;)

przed przebiciem i zanitowaniem :)
Obrazek

to już efekt końcowy:
Obrazek


Obrazek

sory za te fotki ale innych nie mam :(

pozdrawiam i zachęcam do myślenia nad kolejnym projektem! :)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 07 gru 2009, 14:29

Kujus napisał:

Jako młody kowal , wziąłem się za kleszcze , sami oceńcie jak wyszło :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Tam jeszcze w tle nie wykończony sztylecik jakie jeszcze ćwiczenia polecacie na naukę kowalstwa ???


Sopikkopf napisał:
Obrazek
to pierwsze kleszcse jakie zrobiłem,jakies takie cienkie wyszły,stal strasznie miękka i sie odginają szczęki. . .
Obrazek
to drugie,ta sama stal i też sie cholera odginają



Obrazek
to trzecie nie poskładane jeszcze,wymagają poprawek,wykute z gat 45,,niedługo będe robił kolejne,najpewniej obuszne to walne foty z procesu powstawania.

Salaputro napisał:

Panowie polecam japoński przewodnik obrazkowy - jak sie robi kleszcze....a na tej stronie wiele ciekawych obrazków - warto spojrzec jak się pracuje w dalekim świecie....
http://ironwork.jp/IronWorks/05.html

nikiel napisał:
http://coustil.free.fr/atelier_tenailles_fr.html
sposób nie kowalski,ale zato takie kleszcze mogo byc bardzo pomocne w trakcie kucia noży.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
kszyhu8
Posty: 44
Rejestracja: 20 lis 2009, 18:32
Lokalizacja: Międzyrzecz
Kontakt:

Post autor: kszyhu8 » 09 gru 2009, 00:39

Witam.
Ja mam takie pytanie: posiadam kilka par kleszczy których nie używam bo są za duże i ciężkie, mają prawie po metr długości i można nimi złapać dość spory klocek drzewa. Czy można je pociąć i przekuć na mniejsze, jeśli tak to czy potem trzeba w jakiś określony sposób hartować?
Z góry dziękuję za porady ;-)

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 09 gru 2009, 05:53

Krzychu zostaw w spokoju te duże kleszcze mogą ci się jeszcze przydać gdyby zamarzyło ci się odkuć sobie swój ulubiony hoffi młotek nie wydając 80 euro ,co najwyżej możesz skrócić rączki by były poręczniejsze,a na nowe kleszcze weź jakąś żebróweczkę np.14lub12.Kleszczy nie musisz hartować.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 09 gru 2009, 15:39

dokladnie tak jak banan mowi.. z malym wyjatkiem... kleszczy NIE WOLNO HARTOWAC!!! jesli beda zahartowane to latwo poodpadaja im szczeki i beda jaja..

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 09 gru 2009, 15:56

Wolno czy nie wolno? różnie widziałem i to chyba kwestia indywidualna. jak się dba o narzędzia to nic nie odpada.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 09 gru 2009, 16:15

Wg. mnie zależy z jakiej stali są wykonane, jeśli z jakiejś dobrej, to nie trzeba, a jak z jakiejś kiepskiej, którą da się hartować, to pewnie można.

Awatar użytkownika
kszyhu8
Posty: 44
Rejestracja: 20 lis 2009, 18:32
Lokalizacja: Międzyrzecz
Kontakt:

Post autor: kszyhu8 » 29 gru 2009, 17:45

To są właśnie kleszcze których nie używam ze względu na wagę i gabaryty (te trzy pary od góry) no i te w środku chyba bym skrócił, o połowę i resztę wykorzystał na zrobienie jakichś małych bo czasem są mi potrzebne a nie mam i sobie muszę kombinerkami pomagać :-P Pozdrawiam!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
kszyhu8
Posty: 44
Rejestracja: 20 lis 2009, 18:32
Lokalizacja: Międzyrzecz
Kontakt:

Post autor: kszyhu8 » 23 mar 2010, 21:29

A to moje pierwsze "klapcęgi" :-D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 23 mar 2010, 21:49

Jakiej grubości drutu użyłeś? I jaką mają długość?
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 23 mar 2010, 21:53

wez przekuj raczki kleszczy. iewygodnie bedzie Ci sie je lapalo... musza byc cienkie. scienic je mozesz nawet do drutu 10 a awet 8 na koncach ;-)

Awatar użytkownika
kszyhu8
Posty: 44
Rejestracja: 20 lis 2009, 18:32
Lokalizacja: Międzyrzecz
Kontakt:

Post autor: kszyhu8 » 23 mar 2010, 22:02

Pręt chyba 14 to był, nie wiem, coś takiego i 30cm długości. No i nie wiem czy przekuje bo są bardziej przyczepne teraz ;-) się zobaczy.

Awatar użytkownika
sid22kudlaty
Posty: 58
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:53
Lokalizacja: Bratkowice

Post autor: sid22kudlaty » 23 mar 2010, 22:12

Po co tyle zelastwa targac w reku? lepiej przecienic raczki, wtedy kleszcze beda lzejsze i wygodniejsze w operowaniu. Nikiel pewnie pamieta te, ktore do niego przywiozlem. masakra :-)

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 23 mar 2010, 22:15

zobaczymy jak bedziesz mial nimi pracowac :-P po race w odciskach zmienisz zdanie :-P po przekuciu bedziesz mial je albo dlugie albo lzejsze. ja bym sie nie zastanawial :-P i skuj troche szczeki ale tylko czubek zeby moc lapac przedmioty z ziemi i sie nie uginaly. mozesz tez lekko zeszlifowac w tym wyadku to bedzie nawet latwiejsze ;-)

ODPOWIEDZ

Wróć do „ABC - PODSTAWY KOWALSTWA - basic techniques”