Kuźnia Edmara

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 05 gru 2012, 14:15

Wykop dołek, wbetonuj grubościenną rurę z wspawanymi śrubami (nakrętki na otworze z boku rury, tak, aby wkręcana śruba wchodziła do wnętrza). Wsuwasz imadło ogonkiem w rurę, dociskasz śruby i jest sztywno, luzujesz śruby obracasz imadło o 90 stopni dokręcasz i masz je w innej płaszczyźnie.
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 05 gru 2012, 14:38

Pomysł bey'a jest najbardziej praktyczny. A co do kleszczy ja bym jednak postawił na samodzielne wykonanie. Nauczysz się przy tym młotek trzymać :)

A co do klepiska to nie ma się czym martwić. Przez większość dziejów w kuźniach bywały klepiska. Nic ci się nie przypali, nie popęka, a w razie czego łatwo coś wkopać.
Obrazek

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 05 gru 2012, 16:46

Grzegorz K. pisze:A co do kleszczy ja bym jednak postawił na samodzielne wykonanie. Nauczysz się przy tym młotek trzymać
ależ oczywiście, że tak!
widocznie ja źle zrozumiałem wypowiedź Edmara, bo pomyślałem, że kuje se kleszcze trzymając materiał w kombinerkach :P
Grzegorz K. pisze:A co do klepiska to nie ma się czym martwić. Przez większość dziejów w kuźniach bywały klepiska. Nic ci się nie przypali, nie popęka, a w razie czego łatwo coś wkopać.
również popieram! oprócz tego tego co prezes napisał można taką niezbyt 'elegancką' posadzkę traktować jak uniwersalną 'matrycę' do wstępnego kształtowania na gorąco wszelakich blach :P no i +100 do klimatu kuźni ;)
sam mam dobudowane do warsztatu pomieszczenie przeznaczone na kuźnię i tylko pod kilkoma sprzętami mam beton/wylewkę, reszta to właśnie polepa

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 05 gru 2012, 20:12

Sam wykuć sobie szczypiec nie mam możliwości, wiec stosuję takie Obrazek
Zdjąłem gumowe rączki, nabiłem na rurki przedłużając uchwyty. Jak dają rade przy napiepszaniu na zimno, to tym bardziej dadzą przy kuciu na gorąco. Kosztują 17 zł w Carrefourze. Mają regulację rozwarcia szczęk. Jedyny mankament, to fakt, że są zagięte. Chociaż niekiedy bywa to pomocne.
Takie chyba dość trudno znaleźć, bo zazwyczaj widuje takie: Obrazek. One na osi mają taki nadcięty walec, a te moje zamiast tego zazębiające się łuczki. Myślę że przy drganiach zazębienia tego walca mogą się wyrobić, wiec wolę moje tańsze.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 05 gru 2012, 22:01

kur....ka a było tak fajnie.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 06 gru 2012, 09:35

Jałokim trzaskasz smoki 1:1 a kleszczy nie dasz rady zrobić? :/
Obrazek

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 06 gru 2012, 16:02

Ulepić coś bym ulepił, ale z dostępnych mi środków nie znalazłbym nic co by wytrzymało. Nawet jakbym pospawał coś z jakiejś twardszej stali, to pewnie szybko popękałoby na spawach*. Przy klepaniu zimnej stali stalą na stali za dużo to wszystko skacze, rwie się i swobody łaknie. Juz jedne takie jak te z Carrefoura połamałem, ale sporo czasu mi to zajęło, a i 'sprytu' do tego nieco potrzebowałem. Zniszczyłem też takie
Nawet moje 'kowadło' w postaci powypieranego trójkącikami kątownika już raz poprawiać musiałem, bo popękały spawy. I szykuje się powoli już całkowita wymiana kątownika, bo pękł na zagięciu.

[edit]
* hmmm... jak się teraz tak nad tym zastanawiam to... hmmm... a może się mylę. Po prostu się bronię, bo tak na prawdę nigdy nie przeszło mi przez myśl by sobie je samemu zrobić...? :P

Awatar użytkownika
Borsuk Mat
Posty: 181
Rejestracja: 05 kwie 2012, 13:13
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Borsuk Mat » 06 gru 2012, 17:40

Hmm kleszczy na zimno to chyba się nie da... Ale niech się bardziej doświadczeni wypowiedza

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 06 gru 2012, 21:48

Borsuk Mat pisze:Hmm kleszczy na zimno to chyba się nie da... Ale niech się bardziej doświadczeni wypowiedza
i to jest pomysł na konkurs miesiąca !!!!!!

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 06 gru 2012, 23:35

Dara pisze:
Borsuk Mat pisze:Hmm kleszczy na zimno to chyba się nie da... Ale niech się bardziej doświadczeni wypowiedza
i to jest pomysł na konkurs miesiąca !!!!!!
O ile pamięć mnie nie myli zalegasz jeszcze z pilnikiem :mrgreen:

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 07 gru 2012, 08:04

faktycznie zapomniałem se

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 07 gru 2012, 15:16

Kawał stali, piłka do metalu, pilnik i gwintowniki... Powinno się udać ;)
Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie.

Awatar użytkownika
Jałokim
Posty: 118
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:36
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jałokim » 11 gru 2012, 23:39

Zrobiłem sobie te kleszcze. Myślę, że tak na 80% wytrzymają do ukończenia Smoczysława :)

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 27 gru 2012, 08:24

Przed świętami udało mi się w końcu wykuć kleszcze, szału nie robią i w jednym miejscu mogą pęknąć ale i tak jestem zadowolony.


Kleszcze1

Kleszcze2
Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 27 gru 2012, 17:29

Zaspawaj te pęknięcia,bo długo się tymi kleszczami nie nacieszysz.
Kontakt 517355290

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”