Dziękuje serdecznie za pomoc . Jak zwykle jesteście niezawodni
Samoczynnie wygasa palenisko . Co się dzieje ??
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Krzysztof Assman
Nie sądzę aby grzybek w twoim palenisku był na tyle dziurawy byś mógł dobrze rozhuśtać temperaturę. Radzę doszczelnić do miejsce i korzystać z regulacji. Jeżeli nie będziesz miał możliwości naprawienia grzybka to chociaż go otwórz i korzystaj z regulacji siły nadmuchu, a momentalnie ulepisz wianuszek z gorącego koksu, który bez trudu usuniesz.
-
Krzysztof Assman
-
Krzysztof Assman
- Salaputro
- Administrator
- Posty: 678
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
- Lokalizacja: Mosina k/Poznania
- Kontakt:
Moim zdaniem za mało koksu dajesz i za mało powietrza - pozorna oszczędność paliwa powoduje zbytnie wychłodzenie żaru i dlatego gaśnie.... Dodatkowo jak już bey wspominał nie mieszaj za głęboko w rozpalonym koksie bo to też nie ma dobrego wpływu na spalanie. Czystość ognia jak mawiają starzy majstrowie jest ważna.
Jako palacz kotłów wysokoprężnych z papierami do 1,5 MW powiem jedno:
Masz dziadowskie paliwo.
Koks zalany wodą i wysuszony ma pi razy drzwi wartość opałową dorównującą
węglowi brunatnemu,lepszego sortu,suszonemu.
Podobnie stary koks,utleniony na składzie.
Albo taki co w piwnicy u dziadka lezał 20 lat.
Z gów.a bata nie ukręcisz
Masz dziadowskie paliwo.
Koks zalany wodą i wysuszony ma pi razy drzwi wartość opałową dorównującą
węglowi brunatnemu,lepszego sortu,suszonemu.
Podobnie stary koks,utleniony na składzie.
Albo taki co w piwnicy u dziadka lezał 20 lat.
Z gów.a bata nie ukręcisz
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
a szyszki to insza inszość.
Z tym że: Jako opał nadają się szyszki "otwarte"
Te których łuski ściśle przylegają do siebie
trzeba najpierw wysuszyć.Spalają się szybciej niż węgiel drzewny
ale dzięki zawartości palnych olejków eterycznych są dosyć
energetyczne.
To taka ciekawostka na wypadek końca świata.
-48 godzin temu na słońcu zaczęły powstawać monstrualne plamy
realnym zagrożeniem jest efekt Carringtona
Z tym że: Jako opał nadają się szyszki "otwarte"
Te których łuski ściśle przylegają do siebie
trzeba najpierw wysuszyć.Spalają się szybciej niż węgiel drzewny
ale dzięki zawartości palnych olejków eterycznych są dosyć
energetyczne.
To taka ciekawostka na wypadek końca świata.
-48 godzin temu na słońcu zaczęły powstawać monstrualne plamy
realnym zagrożeniem jest efekt Carringtona
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Dara wie więcej na temat końca świata, bo te plamy na słońcu to pewnie jego robota. Jak się szyszki z koksem miesza to tylko dziury ozonowej nad kuźnią się spodziewać, a i plamy na słońcu również są wynikiem toksycznych związków z paleniska. Dara powinieneś dopisać ostatni rozdział biblijnej apokalipsy i wziąć na siebie upadek ludzkości. Amen.
