Samoczynnie wygasa palenisko . Co się dzieje ??

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 20:16

Wszystkie uwagi biorę do serca i powtarzam próby przy pierwszej okazji rozpalania kuźni .
Dziękuje serdecznie za pomoc . Jak zwykle jesteście niezawodni :D

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 23 lut 2013, 20:20

Nie sądzę aby grzybek w twoim palenisku był na tyle dziurawy byś mógł dobrze rozhuśtać temperaturę. Radzę doszczelnić do miejsce i korzystać z regulacji. Jeżeli nie będziesz miał możliwości naprawienia grzybka to chociaż go otwórz i korzystaj z regulacji siły nadmuchu, a momentalnie ulepisz wianuszek z gorącego koksu, który bez trudu usuniesz.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 20:30

Jacek Sz, Jacek Sz, Widzisz , ja praktycznie cały czas jadę na zamkniętym grzybku , sądząc że przedmuchy wynikające z niedokładności pasowania są wystarczające . W poniedziałek drobię koks na małe kawałki i dam kotlince pooddychać :D

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 23 lut 2013, 20:36

To powodzenia. Daj znać jak poszło i wstaw fotosy tego co uklepiesz.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 20:39

Obiecuję , a z dzisiaj tylko skromnie zasilona galeria , W sumie to nawet dziś nie miałem w planach kucia , tylko porządki , ale jak z rynien zaczęła woda się sączyć , to stwierdziłem , ze jest idelalna temp. do kucia :mrgreen: Bo jak wiesz , palenisko wystawiam na zewnątrz .

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 23 lut 2013, 20:47

Widziałem twoje dzisiejsze prace i powiem ci, że są dużo lepsze niż moje pierwsze. Jak bym wstawił swoje pierwsze robótki to sławetna loża miałaby niezłą pożywkę do pastwienia się nad moimi wypocinami. Każdy kiedyś zaczynał i trzeba uszanować zapał jak również niewiedzę. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 23 lut 2013, 21:31

Moim zdaniem za mało koksu dajesz i za mało powietrza - pozorna oszczędność paliwa powoduje zbytnie wychłodzenie żaru i dlatego gaśnie.... Dodatkowo jak już bey wspominał nie mieszaj za głęboko w rozpalonym koksie bo to też nie ma dobrego wpływu na spalanie. Czystość ognia jak mawiają starzy majstrowie jest ważna.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 23 lut 2013, 22:47

Jako palacz kotłów wysokoprężnych z papierami do 1,5 MW powiem jedno:
Masz dziadowskie paliwo.
Koks zalany wodą i wysuszony ma pi razy drzwi wartość opałową dorównującą
węglowi brunatnemu,lepszego sortu,suszonemu.
Podobnie stary koks,utleniony na składzie.
Albo taki co w piwnicy u dziadka lezał 20 lat.
Z gów.a bata nie ukręcisz :mrgreen:

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 24 lut 2013, 00:03

A z szyszek? :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 lut 2013, 09:34

a szyszki to insza inszość.
Z tym że: Jako opał nadają się szyszki "otwarte"
Te których łuski ściśle przylegają do siebie
trzeba najpierw wysuszyć.Spalają się szybciej niż węgiel drzewny
ale dzięki zawartości palnych olejków eterycznych są dosyć
energetyczne.
To taka ciekawostka na wypadek końca świata.
-48 godzin temu na słońcu zaczęły powstawać monstrualne plamy
realnym zagrożeniem jest efekt Carringtona

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 24 lut 2013, 09:50

Szyszkowym skrytożercom mówimy nie.....W szyszkowy popiół do posypywania przebijanych otworów byłem skłonny uwierzyć, z racji tego, że nie wiadomo czego używał do prac kowalskich powiedzmy ostatni mochikanin.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 24 lut 2013, 10:22

:mrgreen:
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 24 lut 2013, 11:11

Dara nie strasz Carringtonami bo i net i komputry działają.
Obrazek

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 24 lut 2013, 11:45

Dara wie więcej na temat końca świata, bo te plamy na słońcu to pewnie jego robota. Jak się szyszki z koksem miesza to tylko dziury ozonowej nad kuźnią się spodziewać, a i plamy na słońcu również są wynikiem toksycznych związków z paleniska. Dara powinieneś dopisać ostatni rozdział biblijnej apokalipsy i wziąć na siebie upadek ludzkości. Amen.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 lut 2013, 15:12

Ze wszystkich "końców świata" ten jest najbardziej realny.
Chodzi oczywiście o załamanie energetyczne.
Jako ciekawostka- Armia amerykańska utrzymuje w pełnej sprawności
flotę lokomotyw parowych.

Zapraszam na moje WWW "Forum przetrwanie"

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”