Samoczynnie wygasa palenisko . Co się dzieje ??

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

prezesAdammm
Posty: 74
Rejestracja: 16 gru 2011, 13:39
Lokalizacja: brak

Post autor: prezesAdammm » 27 lut 2013, 19:35

Siostrzeniec 11 letni już trzymał uchwyt i iskrzył elektrodą otuloną... Jak będę miał czas i pogoda będzie lepsza to nauczę go szwajcować... Pomagał mi w prostych praca z drewnem... majsterkowanie to jego żywioł i widzę że z chęcią również by co kuł...

Wszystko w swoim czasie, bo wujek żyć wiecznie nie będzie a szwagier to "miastowy" @#$%^... :facepalm:

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 27 lut 2013, 19:39

Adam , ja mając 12 lat spawałem już nieźle elektrodą . Kątówką też szalałem , ale taką z regulacją obrotów , bo bałem się 10 000 obr :mrgreen:
Remont motorynki robiłem sam , raz mi tylko Ojczulek pokazał . Właśnie dlatego chcę wciągnąć syna w kowalstwo . Niech się czegoś naumie .

prezesAdammm
Posty: 74
Rejestracja: 16 gru 2011, 13:39
Lokalizacja: brak

Post autor: prezesAdammm » 27 lut 2013, 19:49

Spoko młodego się nauczy... siedmiolatek też jest w zapasie jakby ten starszy siostrzeniec zawiódł... :lol:

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 27 lut 2013, 19:54

Dziś zadanie to jest nieco utrudnione poprzez technikę , która pakuje się w nasze zycie . Komputer , internet , tv. Wszystko jest potrzebne , lecz gorzej jak ktoś się zatraci i nie ma umiaru . To dokładnie jak ja z tym forum . Toż to uzależnienie jest i powinno się to leczyć :mrgreen: 6 rano już zaglądam czy aby ktoś nie napisał nowego posta w moim temacie :D

prezesAdammm
Posty: 74
Rejestracja: 16 gru 2011, 13:39
Lokalizacja: brak

Post autor: prezesAdammm » 27 lut 2013, 19:57

Eee tam... słabo... ja potrafię odpisywać na emaile o 4.30...

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 27 lut 2013, 19:58

Ale nie rozumiem , tak poźno chodzisz spać , czy tak wcześnie wstajesz ? Bo jeśli to drugie to mi się podoba . Sam lubię wstać rano , wtedy dzionek taki dłuuugi .

prezesAdammm
Posty: 74
Rejestracja: 16 gru 2011, 13:39
Lokalizacja: brak

Post autor: prezesAdammm » 27 lut 2013, 20:00

Wcześnie wstaję jak pracuję... późno się kładę jak mam wolne - bo nie którzy moim znajomi wirtualni są w innych strefach czasowych... :)

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 27 lut 2013, 21:18

Wracając do tematu paleniska i drobnego koksu . Dziś po rozpaleniu paleniska na drobno potłuczonym koksie , zauważyłem , że w dużo mniejszej ilości powstaje zendra .

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 28 lut 2013, 20:28

A dziś pierwszy raz wyjąłem pięknego obwarzanka :) ale ostro dawałem do pieca . Listek na jasny żółty w momencie się nagrzewał .

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 28 lut 2013, 20:33

Małymi kroczkami do przodu, a wszystkich zawstydzisz.....Czyli jakie są twoje wnioski z poprzednich błędów. Napisz co źle robiłeś, a pewnie komuś w przyszłości przydadzą się takie informacje.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 28 lut 2013, 20:45

No tak , aby ktoś mógł z tego skorzystać , muszę zdać relację co robiłem źle .

Podstawowy błąd , to zbyt gruby koks . Podrobiłem go na wielkość pomiędzy migdałem a orzechem włoskim i jest rewelacja .

Zwiększenie nadmuchu spowodowało powstanie obwarzanka . Po usunięciu obwarzana mam nadal czystą kotlinę , gotową do dalszej pracy .

To by było na tyle . Zapewne nie jeden błąd może się wkradać , lecz nie tak poważny aby zachwiać równowagę mojego małego reaktora :mrgreen:

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 28 lut 2013, 20:54

I tym optymistycznym akcentem... :)
Obrazek

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 28 lut 2013, 20:58

Ogólnie staram sie mieć nastawienie pozytywne . Nie podchodzę do pracy ze zrezygnowaniem . Jak coś nie wychodzi to staram się analizować , szukać miejsca które jest powodem niepowodzeń . Niekiedy i nerwy puszczą , wtedy pozostaje inne hobby :)

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 28 lut 2013, 21:01

Krzychu jak puszczą nerwy to polecam posłać młotek na orbitę, a przynajmniej przez cały warsztat. Moment i przechodzi. Miałem znajomego co zamiast młotka puszczał szlifierkę kontową, ale kilka takich numerów i niemiecki szef pogonił go z roboty.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 28 lut 2013, 21:05

:mrgreen: z tą szlifierką dobre :lol: lecz na odstresowanie wolę rybki ewentualnie explorację .

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”