Witam
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Witam
Witam
Mam na imię Michał i mam 20 lat, kowalstwem interesuję się od około 2 miesięcy przez ten czas zacząłem budować kotlinkę która prawie jest już gotowa. Zdobyłem kowadło 25 kg i 50 kg i trochę młotków.
Kowalstwem zainteresowałem się na poważnie i myślę czy nie związać z tym zawodem przyszłości. Pozdrawiam
Mam na imię Michał i mam 20 lat, kowalstwem interesuję się od około 2 miesięcy przez ten czas zacząłem budować kotlinkę która prawie jest już gotowa. Zdobyłem kowadło 25 kg i 50 kg i trochę młotków.
Kowalstwem zainteresowałem się na poważnie i myślę czy nie związać z tym zawodem przyszłości. Pozdrawiam
viewtopic.php?p=43598#43598Pozioma pisze:problem mam o tyle duży że nie mam na czym grzać stali
Cześć Pozioma. Fajnie, że lubisz kowalstwo, ale na początek (taka rada) to zbyt wiele nie inwestuj. Popróbuj sobie przy pomocy prostych lub wręcz prymitywnych narzędzi. Jak się spodoba, to idź dalej. I jeszcze jedno. Po dwóch miesiącach, to myślę, że trudno stwierdzić, czy chce się coś robić zawodowo (przynajmniej u mnie by tak było).
No dobra, dość tych domorosłych porad.
Witaj na forum.
No dobra, dość tych domorosłych porad.
Witaj na forum.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Obecnie moje inwestycje w kowalstwo to : 40 zł na beczkę do wypalania węgla drzewnego, i 15 zł na arkusz blachy do kotlinki. Kowadła wygrzebałem z garażu po pra dziadku który był kowalem, a kowadła leżały i czekały na nowe czasy.
A z tym grzaniem stali to chodzi o to że nie mam gdzie kupić koksu a na gazowym nie chce palić bo to nie ma nic wspólnego z tradycją.
A z tym grzaniem stali to chodzi o to że nie mam gdzie kupić koksu a na gazowym nie chce palić bo to nie ma nic wspólnego z tradycją.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Ale powiedz mi proszę po co mam płacić po 8 zł za 2,5 kg węgla jak mieszkam na wsi i 50 m od mojego domu mam swój las w którym są dęby świetnie nadające się do przerobienia ich na węgiel. Obecnie kuciem chce się zająć całkowicie hobbystycznie i sprawia mi to przyjemność jak sam wypalił bym sobie węgiel drzewny. Naprawdę Tadek nie musisz się tak od razu unosić 
