Nowy outdoor workshop
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Zostaw sobie te kleszcze jako pamiątka pierwszej roboty i kup na allegro coś po okazyjnej cenie. Chyba, że ambitnie chcesz być posiadaczem sprzętu wyprodukowanego własnoręcznie. Wiadomo, że robiąc powiedzmy kleszcze uczysz się zawodowych podstaw, a takie doświadczenia są niezastąpione w dążeniu do perfekcji. Dawno, dawno temu robiąc swoją pierwszą pracę, postawiłem sobie za cel odkuć kobrę, którą trzymam do dnia dzisiejszego i pomimo tego, że jej łeb wygląda jak psi to mam olbrzymi sentyment do metalowego zwierza. Powieś kleszcze na ścianę i podziwiaj w przyszłości wszelkie braki i niedociągnięcia.

No racja. Musze kupić sobie jodełki i zrobić jeszcze jedną parę tym razem bardziej starannie
. O właśnie się zapytam może któryś z bardziej doświadczonych kolegów będzie wiedział: jak chcę zrobić kleszcze z takimi większymi zaokrąglonymi szczękami jak na zdjęciu ze str.3 to najpierw od razu formuję te kabłąki szczęk czy najpierw kuję tak jak normalne płaskie a dopiero na koniec po przebiciu dziurki etc. wyciągam te kabłąki?
Wreszcie zakupiłem sobie jakiś ogarnięty nadmuch. Dmuchawa WPA 03 od pieca co (130zł). Odłączona daje nieźle ale jak ją podłączam to mały otwór dolotowy w kotlinie który ma 3cm średnicy mocno ogranicza jej możliwości. Jest także bardzo cicha, słychać tylko szum powietrza
. Jak byście radzili powiększyć ten otwór dolotowy w popielniku? Żeliwo dookoła ma ok 1.5cm grubości. Może wystarczyłoby nawiercić jeszcze z 3 dziurki 10mm wiertarką? Nie mówię że nie dmucha, tylko po prostu nie dmucha moim zdaniem wystarczająco mocno, bo część powietrza ucieka przez otwór wlotowy dmuchawy (cofa się bo dziurka jest za mała - sama dmuchawa jak już mówiłem ma moc kilku suszarek do włosów razem wziętych).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Małe otworki za moment poprzytykasz drobinami koksu i dalej będzie dmuchać po staremu. Nawierć w koło otwór przy otworze tak by się ze sobą prawie łączyły i delikatnie wybij to czego chcesz się pozbyć. Możesz kupić takie coś http://allegro.pl/frez-trzpieniowy-palc ... 81012.html I powoli wyfrezować.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Po pierwsze odsuń tą dmuchawę od bezpośredniego kontaktu z popielnikiem. Dystans wykorzystaj na wykonaniu czegoś w formie redukcji,by płynnie przejść z przekroju dmuchawy, do przekroju wlotowego do popielnika. Chociaż powiększenie otworu wlotu powietrza do popielnika też by nie zaszkodziło.
Kontakt 517355290
Ahaaaa... a ja się dziwiłem po co ta zwężająca się rurka w tych gotowych paleniskach, to dlatego mi się cofa powietrze.. kurcze że też sam na to nie wpadłem, dzięki za rade 
Jacku nie mam frezarki
, ale z otworkami popróbuję. Przedtem jednak rozpalę bo jednak trochę dmucha. Porównywalnie z suszarką do włosów jak narazie. Pewnie jak ulepszę ten cały nadmuch to mi będzie koks wydmuchiwać w twarz hehe 
Jacku nie mam frezarki
Tak dla ścisłości to frezik zakładasz na wiertarkę i lecisz otwór w koło. Jest to sprzęt do wygładzania powierzchni np. spawanej. Możesz dzięki niemu płynnie przejść z elementu na element robiąc estetyczny łuczek w miejscu spawania. Ogólnie ma wiele korzystnych zastosowań czy to w kuźni czy też warsztacie ślusarskim. Osobiście nie wyobrażam sobie roboty bez szyszek do frezowania. Frez jest, że to tak nazwę kompatybilny ze szlifierką prostą http://allegro.pl/szlifierka-prosta-trz ... 88731.html ale wiertarka ręczna zastąpi ją w zupełności. Mam cztery sztuki już od około czterech lat i nadal spisują się znakomicie.

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
