Prośba o pomoc, problem z farbą
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Prośba o pomoc, problem z farbą
Proszę o przeniesienie do odpowiedniego działu bo nie wiem gdzie dać
Witam zwracam się do Państwa z pewnym problemem a mianowicie w marcu miałem montowane ogrodzenie kute ocynkowane (pomalowane na czarno w połysku). Miało być przywiezione i zamontowane gotowe ogrodzenie, ale okazało się, że wykonawcę przywiózł ogrodzenie tylko pokryte podkładem i pomalował je na miejscu ponoć 3 razy farbą nobiles autorenolak. Temperatura w tamte dni wahała się w granicach zera stopni. Zapewniany byłem, że oczywiście wszystko będzie ok jak wyschnie, z racji tego, że dopiero teraz ruszyły dalsze prace zauważyliśmy, że farba na ogrodzeniu nie jest w połysku (znaczy w połysku jak by były tylko niektóre elementy), w dotyku jest szorstka, ale najgorsze jest to, że po przejechaniu paznokciem czy otarciu farba schodzi. Wykonawca twierdzi, że przecież nikt nie będzie drapał ogrodzenia paznokciami a taki stan rzeczy jest normalny. Zastanawiam się, co można teraz z tym zrobić i jaka jest przyczyna, że farba zmatowiała i nie ma odpowiedniej wytrzymałości.
Witam zwracam się do Państwa z pewnym problemem a mianowicie w marcu miałem montowane ogrodzenie kute ocynkowane (pomalowane na czarno w połysku). Miało być przywiezione i zamontowane gotowe ogrodzenie, ale okazało się, że wykonawcę przywiózł ogrodzenie tylko pokryte podkładem i pomalował je na miejscu ponoć 3 razy farbą nobiles autorenolak. Temperatura w tamte dni wahała się w granicach zera stopni. Zapewniany byłem, że oczywiście wszystko będzie ok jak wyschnie, z racji tego, że dopiero teraz ruszyły dalsze prace zauważyliśmy, że farba na ogrodzeniu nie jest w połysku (znaczy w połysku jak by były tylko niektóre elementy), w dotyku jest szorstka, ale najgorsze jest to, że po przejechaniu paznokciem czy otarciu farba schodzi. Wykonawca twierdzi, że przecież nikt nie będzie drapał ogrodzenia paznokciami a taki stan rzeczy jest normalny. Zastanawiam się, co można teraz z tym zrobić i jaka jest przyczyna, że farba zmatowiała i nie ma odpowiedniej wytrzymałości.
Cytuje :
Autorenolak jest wysokiej klasy emalią utwardzająca się w temperaturze pokojowej, jak również podwyższonej do 110 st. C
http://www.nobiles.pl/nobiles-pro/produ ... we/42.html
Autorenolak jest wysokiej klasy emalią utwardzająca się w temperaturze pokojowej, jak również podwyższonej do 110 st. C
http://www.nobiles.pl/nobiles-pro/produ ... we/42.html
Lepsze jest wrogiem dobrego
Dziękuje za szybką odpowiedź Właśnie od samego początku wszystko było nie tak począwszy od wymiarów itp.
Nie chciałem dopuścić by było malowane u mnie ale oczywiście uległem ale chociaż udało się wsiąść papier że robota była zrobiona zgodnie że sztuką. Chociaż na dworze w nocy było poniżej zera.
Jak mówi przysłowie kto ma miękkie serce ten ma .....
Zastanawiam się co teraz mogę z tym zrobić.
Czy jest sens malować to jeszcze raz na bieżąca powlokę.
Czy pozostaje tylko oczyszczenie całkowicie farby i malowanie najpierw podkładem a później właściwa farbą.
Jeszcze jedno pytanie czy po pomalowaniu ogrodzenia podkładem można go usunąć szorstką gąbką jak wyschnie czy powinien się mocno trzymać powierzchni. U mnie schodził zastanawiam się czy może nie został zrobiony błąd juz przed nanoszeniem podkładu. Czy ocynkowaną powierzchnie przed położeniem podkładu się jakość odtłuszcza czy coś w tym stylu??
Nie chciałem dopuścić by było malowane u mnie ale oczywiście uległem ale chociaż udało się wsiąść papier że robota była zrobiona zgodnie że sztuką. Chociaż na dworze w nocy było poniżej zera.
Jak mówi przysłowie kto ma miękkie serce ten ma .....
Zastanawiam się co teraz mogę z tym zrobić.
Czy jest sens malować to jeszcze raz na bieżąca powlokę.
Czy pozostaje tylko oczyszczenie całkowicie farby i malowanie najpierw podkładem a później właściwa farbą.
Jeszcze jedno pytanie czy po pomalowaniu ogrodzenia podkładem można go usunąć szorstką gąbką jak wyschnie czy powinien się mocno trzymać powierzchni. U mnie schodził zastanawiam się czy może nie został zrobiony błąd juz przed nanoszeniem podkładu. Czy ocynkowaną powierzchnie przed położeniem podkładu się jakość odtłuszcza czy coś w tym stylu??
OK czyli nałożenie kolejnej warstwy na obecną farbę powinno zlikwidować problem odchodzącej farby
Pytam bo jak sami wicie w grę wchodzą spore pieniądze a decydując się na ogrodzenie kute byłem święcie przekonany że spokój będę miał na 10-15 lat i nie chciałbym robić zaprawki która rozwiąże sprawę na rok czy dwa.
Pytam bo jak sami wicie w grę wchodzą spore pieniądze a decydując się na ogrodzenie kute byłem święcie przekonany że spokój będę miał na 10-15 lat i nie chciałbym robić zaprawki która rozwiąże sprawę na rok czy dwa.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Spokój będziesz miał na 30 lat, bo ocynkowane. Niestety ogrodzenie nie zostało przed malowaniem potraktowane preparatem pasywyjącym powłokę cynkową, przez co nie została ona zmatowiona, co poprawiłoby znacznie przyczepność powłoki malarskiej. Nie byłoby takich problemów, gdyby zamontowali Ci bez malowania. Ocynk z biegiem czasu np. pół roku utleniłby się powierzchniowo i wtedy farba trzymałaby się należycie. A tak w ogóle farba z połyskiem dla kutego ogrodzenia to pomyłka 
Kontakt 517355290
-
Krzysztof Assman
Jeżeli farba nie ma przyczepnosci , to ponowne malowanie mija się z celem . Będzie ładnie na chwilę . Myślę , że po zimie ,kiedy mamty skrajne temperatury , farba zacznie się łuszczyć razem z tą starą . Piaskowanie też nie rozwiązanie , szkoda ocynku . Może chemia pomoże w ściągnięciu farby starej .
Reklamować bo robota spieprzona, jak nie po dobroci to do sądu.
Najprostsza metoda dająca jakieś porządne efekty to demontaż, wypiaskowanie, ponowne ocynkowanie, zmatowienie i dopiero malowanie. Skoro rzemieślnik malujący spieprzył, to we własnym zakresie powinien naprawić szkody, jeśli nie, to do sądu z nim.
W tej chwili nic nie można zrobić z tak spieprzonym ogrodzeniem, poza powyższym.
Można owszem malować rok rocznie ale pewne będzie, iż będziesz miał łupież rok rocznie.
Najprostsza metoda dająca jakieś porządne efekty to demontaż, wypiaskowanie, ponowne ocynkowanie, zmatowienie i dopiero malowanie. Skoro rzemieślnik malujący spieprzył, to we własnym zakresie powinien naprawić szkody, jeśli nie, to do sądu z nim.
W tej chwili nic nie można zrobić z tak spieprzonym ogrodzeniem, poza powyższym.
Można owszem malować rok rocznie ale pewne będzie, iż będziesz miał łupież rok rocznie.
Podobny wątek:
viewtopic.php?t=1973
viewtopic.php?t=1973
Malowanie jest popsute, do sądu nie ma co się zwracać , bo nic nie uzyskasz a tylko koszty poniesiesz.
Są dwie możlowości:
1.Opalić lutlampą i po oczyszczeniu drucianką malować.
2. Kupić Czarną farbę olejną do ogrodzeń w Anglii i tym pomalować bez czyszczenia.( To bym polecał, można malować nawet w deszczu.W Polsce z tym mazidłem się nie spotkałem.)
Pamiętać trzeba że materiały dostępne w Polsce to badziewie .
Są dwie możlowości:
1.Opalić lutlampą i po oczyszczeniu drucianką malować.
2. Kupić Czarną farbę olejną do ogrodzeń w Anglii i tym pomalować bez czyszczenia.( To bym polecał, można malować nawet w deszczu.W Polsce z tym mazidłem się nie spotkałem.)
Pamiętać trzeba że materiały dostępne w Polsce to badziewie .
Dziękuje wszystkim za rady
Nie wiem jaki był podkład nie mogę uzyskać informacji od wykonawcy ja tylko widziałem że był czarny i tez schodził pod małym naciskiem (podobno tak jest z podkładami) nie wiem czy to fakt czy sciema wykonawcy
Pomalowane ma miejsca gdzie farba jest ok (dokładnie z 2 mb poręczy) tam nie schodzi i jest farba po dotknięciu tak jak np. na rynie reszta oprócz tego że schodzi to jest taka dziwna w dotyku (nie wiem jak to opisać). Ogrodzenie było malowane w marcu i na razie nie wychodzi żaden osad.
Wykonawca na razie nie odbiera ale to juz inna spawa
Nie wiem jaki był podkład nie mogę uzyskać informacji od wykonawcy ja tylko widziałem że był czarny i tez schodził pod małym naciskiem (podobno tak jest z podkładami) nie wiem czy to fakt czy sciema wykonawcy
Pomalowane ma miejsca gdzie farba jest ok (dokładnie z 2 mb poręczy) tam nie schodzi i jest farba po dotknięciu tak jak np. na rynie reszta oprócz tego że schodzi to jest taka dziwna w dotyku (nie wiem jak to opisać). Ogrodzenie było malowane w marcu i na razie nie wychodzi żaden osad.
Wykonawca na razie nie odbiera ale to juz inna spawa
-
LordRotflBlade666
Farbę podkładową neokor lub jak kto woli urekor, po wyschnięciu ciężko jest opalić palnikem, a co mówić zdrapać paznokciem. Podkład daje ciekawy macik i z racji tego nie maluję już innymi farbami. Stoi to latami w mrozie i deszczu i nic się z tym nie dzieje. Ta farba na twoim ogrodzeniu to chyba u szamana robiona była. 