Szukaj po targach a znajdziesz wałek za jakieś 100 120 zł już konkretnej średnicy.
przecinarka tarczowa
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
LordRotflBlade666
Witajcie.
Odkopię troche stary temat.
Zrobiłem taką maszynkę (przecinarkę). Niestety nie potrafię opisać parametrów silnika (trójfazowy, myślę ,że przynajmniej 2,2kW - pewności nie mam), bo to ustojstwo ze złomu wzięte nie ma czytelnej tabliczki znamionowej. Jak wiadomo darowanemu ... .Pierwsze testy są bardzo pomyślne. Wszystko dobierałem na oko - wałek (kupiony gotowy w sieci), koło pasowe ale działa i jak na moje potrzeby jest ok. Tnie jak burza. W planach mam zastosowanie większej tarczy ale musze jeszcze zrobić do niej większą osłonę oraz zrobić osłonę paska klinowego. BHP musi być.
Obecnie jest 230 mm ale docelowo chce 300 lub więcej. Wałek jest przystosowany do dwóch otworów w tarczy 22,2 i 30 mm. Zobaczymy co z tego wyniknie. Mam tylko nadzieje, iż po zwiększeniu tarczy obroty nie będą zbyt małe do skutecznego ciecia.
Powodzenia w budowaniu podobnych "maszyn." Mam nadzieję, że moje zdjęcia na coś się przydadzą.
Odkopię troche stary temat.
Zrobiłem taką maszynkę (przecinarkę). Niestety nie potrafię opisać parametrów silnika (trójfazowy, myślę ,że przynajmniej 2,2kW - pewności nie mam), bo to ustojstwo ze złomu wzięte nie ma czytelnej tabliczki znamionowej. Jak wiadomo darowanemu ... .Pierwsze testy są bardzo pomyślne. Wszystko dobierałem na oko - wałek (kupiony gotowy w sieci), koło pasowe ale działa i jak na moje potrzeby jest ok. Tnie jak burza. W planach mam zastosowanie większej tarczy ale musze jeszcze zrobić do niej większą osłonę oraz zrobić osłonę paska klinowego. BHP musi być.
Powodzenia w budowaniu podobnych "maszyn." Mam nadzieję, że moje zdjęcia na coś się przydadzą.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 10 lis 2013, 16:16 przez Romi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obroty nie będą za małe, co najwyżej moc silnika może być za mała. Jak założysz większą tarczę to przy tych samych obrotach wzrośnie prędkość liniowa, a później będzie malała w miarę zużywania się tarczy.
P.S.Pracujesz w blaszaku?
P.S.Pracujesz w blaszaku?
Człowiek został stworzony przez miłość, dlatego ona tak bardzo go pociąga. J.M.Vianey
Dokładnie, przy tych samych obrotach wałka, krawędź tnąca będzie mieć większą prędkość liniową, jednak wiąże się z tym większe zapotrzebowanie na moc. Ale myślę, że silnik 2,2 kW spokojnie da radę, najwyżej trzeba będzie delikatniej ciąć. Zastosuj może jakąś sprężynę dociskową, tak by wspomogała powrót korpusu po przecięciu materiału.Kajak pisze:Obroty nie będą za małe, co najwyżej moc silnika może być za mała. Jak założysz większą tarczę to przy tych samych obrotach wzrośnie prędkość liniowa, a później będzie malała w miarę zużywania się tarczy.
P.S.Pracujesz w blaszaku?
-
Krzysztof Assman
Kajak,
Czasami w blaszaku czasami na zewnątrz. Głównie w blaszaku tam mam swoją miejscówkę. Jak do amatorskiego wykorzystania to daje radę. Zimą troszkę się trzeba rozgrzewać ale i tak nie jest źle. Może kiedyś stanowiska z prawdziwego zdarzenia się dorobię. Taką mam przynajmniej nadzieję.
BANAN,
Niestety z konieczności zastosowałem jeden pasek. Koło pasowe na silniku jest przyspawane na stałe i nie mogę go zdjąć (taki silnik dostałem ze złomu i już nie chciałem się z tym bawić). Kombinowałem jeszcze aby dołożyć (dospawać) drugie koło pasowe do tego już zamontowanego ale stwierdziłem, że zobaczymy jak będzie na jednym i narazie jest O.K..Wałka silnika już nie chciałem ciąć i przerabiać. Jak do tego czasu jeszcze ani razu pasek się nie ślizgał. Zobaczę jak będzie się cięło na większej tarczy. Jak wystąpi poślizg paska to wtedy będzie trzeba się pobawić z kołem na silniku.
Salaputro,
Dokładnie tak - tarcza pod ciężarem silnika sama wraca do góry po zwolnieniu nacisku.
Tak właśnie kombinowałem z wyważaniem aby tak było. Wtedy nie potrzeba już kombinować ze sprężyną.
Dzięki wszystkim za celne uwagi i porady.
Czasami w blaszaku czasami na zewnątrz. Głównie w blaszaku tam mam swoją miejscówkę. Jak do amatorskiego wykorzystania to daje radę. Zimą troszkę się trzeba rozgrzewać ale i tak nie jest źle. Może kiedyś stanowiska z prawdziwego zdarzenia się dorobię. Taką mam przynajmniej nadzieję.
BANAN,
Niestety z konieczności zastosowałem jeden pasek. Koło pasowe na silniku jest przyspawane na stałe i nie mogę go zdjąć (taki silnik dostałem ze złomu i już nie chciałem się z tym bawić). Kombinowałem jeszcze aby dołożyć (dospawać) drugie koło pasowe do tego już zamontowanego ale stwierdziłem, że zobaczymy jak będzie na jednym i narazie jest O.K..Wałka silnika już nie chciałem ciąć i przerabiać. Jak do tego czasu jeszcze ani razu pasek się nie ślizgał. Zobaczę jak będzie się cięło na większej tarczy. Jak wystąpi poślizg paska to wtedy będzie trzeba się pobawić z kołem na silniku.
Salaputro,
Dokładnie tak - tarcza pod ciężarem silnika sama wraca do góry po zwolnieniu nacisku.
Tak właśnie kombinowałem z wyważaniem aby tak było. Wtedy nie potrzeba już kombinować ze sprężyną.
Dzięki wszystkim za celne uwagi i porady.