Ech ta dzisiejsza młodzierz
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Dara, no to przybij piątkę. ja po bodajże 33 latach, gdy doszedłem do 40 dziennie, a w porywach nawet 50, rzuciłem dokładnie 22.12.2013 r. (miałem kaca po imprezce) i tak trwam (bez kaca, bo po fajkach to był zawsze
), bez żadnych zamienników i wspomagaczy. Mogę siedzieć teraz też z palącymi w zamkniętym kontenerze i mi to lotto
Fakt, pierwsze 3 - 4 miechy trup ścielił się gęsto, bez kija do mnie nikt nie podchodził, ślinotok jak u wściekłego psa
ale to już historia
Współczułem żonce i dziękowałem jej za wyrozumiałość
Niepalący nigdy nie zrozumie palacza, przez to trzeba przejść, kuźwa, normalny Armagedon
A jak sobie przypomnę wakacje sierpień 80 rok, w Wilkasach na polu namiotowym, jak skończył się zapas "Sportów", to z kumplem do knajpy "Pod Lipami" po herbatę lataliśmy by było co jarać. Najlepsze były expresówki, bo od razu z bibułą
Aale to był czad. Albo kupowało się jedną fajkę za jednego browara.
Potem jak nas wyjebut...li z pola za dziki pobyt, to w Strzelcach obok Wilkas, na dzikim polu u gospodarza za 50 dych kupiliśmy karton po butach całych liści tytoniowych. Całe pole szalało z radości. Na skręty próbowaliśmy rozwarstwiać karton, ale za dużo kleju i w ryju był laczek, no to wysłaliśmy najtrzeźwiejszego kajakiem do Giżycka po jakąś gazetę, bo nie było z czego skrętów robić. Dupek na drugi dzień wrócił PKS-em bez gazety, a kajak mu podprowadzili jak uzupełniał poziom browaru w organizmie
To były czasy, Jarocin, zloty H-D w Wolsztynie, Led Zeppelin, Black Sabbath, Purple i inni na winylach,wino marki Wino ... no i po wakacjach znowu szkoła
Ech, łezka się kręci w oku. Później na studiach też nie zgorzej się żyło. Kasy mało było, to biwak organizowało się w akademiku, normalnie rozbijasz namiot, zamiast śledzi gwoździe w parkiet i sielanka. Acha, ognisko to przy otwartym oknie w dużym garnku, dla bezpieczności, coby pokoju nie zjarać
Człowiek młody był i ułańską fantazję miał

A jak sobie przypomnę wakacje sierpień 80 rok, w Wilkasach na polu namiotowym, jak skończył się zapas "Sportów", to z kumplem do knajpy "Pod Lipami" po herbatę lataliśmy by było co jarać. Najlepsze były expresówki, bo od razu z bibułą
Potem jak nas wyjebut...li z pola za dziki pobyt, to w Strzelcach obok Wilkas, na dzikim polu u gospodarza za 50 dych kupiliśmy karton po butach całych liści tytoniowych. Całe pole szalało z radości. Na skręty próbowaliśmy rozwarstwiać karton, ale za dużo kleju i w ryju był laczek, no to wysłaliśmy najtrzeźwiejszego kajakiem do Giżycka po jakąś gazetę, bo nie było z czego skrętów robić. Dupek na drugi dzień wrócił PKS-em bez gazety, a kajak mu podprowadzili jak uzupełniał poziom browaru w organizmie
To były czasy, Jarocin, zloty H-D w Wolsztynie, Led Zeppelin, Black Sabbath, Purple i inni na winylach,wino marki Wino ... no i po wakacjach znowu szkoła
- Michal1987
- Posty: 187
- Rejestracja: 22 lip 2013, 23:31
- Lokalizacja: Katowice
Panowie, to o co zahaczył Tadek, kasa, kasa też. Jak paliłem to nie myślałem ile idzie z dymem, ale pomyślałem skąd wziąć kasę na H-Dka i znalazłem źródełko w tytoniu. Średnio w m-cu puszczałem od 500 do 650 zł
ZA TYLE TO LUDZIE MUSZĄ CZĘSTO RODZINY UTRZYMAĆ
A że postanowiłem pożyć dłużej niż szybko, to H-D mi przeszedł, wysłużoną Susi opchnąłem, a kaska idzie na szwendanie się po górach i kamieniołomach w poszukiwaniu kamolców no i teraz doszło kowalstwo
Roczny zysk to ok. 6 000 zł. No pomyślcie, co za to np. można co roku kupić do kuźni czy jakiegokolwiek warsztatu?. No?
PS. A i starej na bombonierkę i jakiś kwiatek będzie
Roczny zysk to ok. 6 000 zł. No pomyślcie, co za to np. można co roku kupić do kuźni czy jakiegokolwiek warsztatu?. No?
PS. A i starej na bombonierkę i jakiś kwiatek będzie
tomekost, rodzynki to suchy winogron i mają takie same dzikie drożdże, kiedyś tylko bazowano na dzikich d. przy produkcji win, a te z rodzynek (winogron) spośród dzikich są chyba najmocniejsze.
Dara, nie ważne jakie kto ma hobby
Dara, nie ważne jakie kto ma hobby
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2014, 18:57 przez Bodar, łącznie zmieniany 1 raz.
Rozumiem, że cały czas rozmawiamy o paleniu tego co u nas w kraju nazywa się papierosami:) W sumie ma to niewiele wspólnego z prawdziwym tytoniem:)
A pali się nie tylko tytoń...
Jest wiele legalnych roślinek które poprawiają nastrój.
Temat zaczął się od wódki to się pochwalę, że zrobiłem nalewkę z berberysu i na wiosnę na pewno posadzę parę krzaków:) Przy okazji berberys dobry przy raku.
A pali się nie tylko tytoń...
Temat zaczął się od wódki to się pochwalę, że zrobiłem nalewkę z berberysu i na wiosnę na pewno posadzę parę krzaków:) Przy okazji berberys dobry przy raku.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Tematyka cały czas kręci się koło kowalstwa, bo też wątki tu przedstawione są ulubionymi tematami kowali. Kowal nie wielbłąd, pić musi
, a czy pali? No przecież w kuźni cały czas się pali.
Niccolum a o jaką odmianę berberysa chodzi? Rośnie u mnie kilka krzaków, ale każdy inny.
Niccolum a o jaką odmianę berberysa chodzi? Rośnie u mnie kilka krzaków, ale każdy inny.
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2014, 18:58 przez Bodar, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.youtube.com/watch?v=2gdXnltqbPgbobodar pisze:Kowal nie wielbłąd, pić musi, a czy pali?
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego