Warsztat Łokcia
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Miałem akurat chwilę czasu żeby zrobić test paleniska na węglu drzewnym, mało dymu więc komin sobie bez problemu poradził z jego odprowadzaniem.
Wiadro węgla niestety po 15 minutach poszło w komin
w przyszłym tygodniu prawdopodobnie wyrwę się kupić przewód kominowy i koks. chwilowo brak czasu.
Pochwale się natomiast tym co do tej pory udało mi nazbierać
Kowadło - 300kg masy - w bardzo kiepskim stanie- wykonałem już pierwszy szlif bitni- niestety na środku ma duże wgłębienie a na prawym rogu rozwarstwiła się bitnia z resztą kowadła. jeszcze będę nad nim pracować, podstawa pod kowadło to skrzynia z grubej blachy wypełniona drewnianymi klockami
Stół stolarski- Pewni ludzie chcieli oddać go komuś komu jeszcze posłuży, widać że swoje już przepracował, ale dalej sprawny
Imadło kowalskie- Przytargał je ostatnio dla mnie Maleus, jeszcze nie ma obejmy mocującej do stołu.
Imadło ślusarskie- wielki potwór- w niezłym stanie, przymocowane do bardzo starego stołu warsztatowego
Gilotyna- klasyk- działa bez zarzutu- muszę ją tylko kiedyś wyczyścić in pokryć jakimś zabezpieczeniem.
Wiertarka stołowa- Dedra - o tym chyba nie muszę pisać
Stojaczek na młotki - z narzędziami które najczęściej używam
Oprócz tego jest jeszcze szlifierka stołowa, tokarka do drewna, piła tarczowa(cyrkularka) i piła taśmowa -niestety dopiero po remoncie znajdzie się dla nich miejsce.
Wiadro węgla niestety po 15 minutach poszło w komin
Pochwale się natomiast tym co do tej pory udało mi nazbierać
Kowadło - 300kg masy - w bardzo kiepskim stanie- wykonałem już pierwszy szlif bitni- niestety na środku ma duże wgłębienie a na prawym rogu rozwarstwiła się bitnia z resztą kowadła. jeszcze będę nad nim pracować, podstawa pod kowadło to skrzynia z grubej blachy wypełniona drewnianymi klockami
Stół stolarski- Pewni ludzie chcieli oddać go komuś komu jeszcze posłuży, widać że swoje już przepracował, ale dalej sprawny
Imadło kowalskie- Przytargał je ostatnio dla mnie Maleus, jeszcze nie ma obejmy mocującej do stołu.
Imadło ślusarskie- wielki potwór- w niezłym stanie, przymocowane do bardzo starego stołu warsztatowego
Gilotyna- klasyk- działa bez zarzutu- muszę ją tylko kiedyś wyczyścić in pokryć jakimś zabezpieczeniem.
Wiertarka stołowa- Dedra - o tym chyba nie muszę pisać
Stojaczek na młotki - z narzędziami które najczęściej używam
Oprócz tego jest jeszcze szlifierka stołowa, tokarka do drewna, piła tarczowa(cyrkularka) i piła taśmowa -niestety dopiero po remoncie znajdzie się dla nich miejsce.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
niestety moi przodkowie niewiele mi zostawili. 
Duża część sprzętu została kupiona przez teściową na potrzeby powstającego skansenu u nas na posesji
między innymi: kowadło. Stół warsztatowy, imadło, gilotyna, część młotków to skupiona stara kuźnia(niestety wyszabrowana z większości)
Jako że rodzina mojej kobitki to sami plastycy- wiertarki, tokarki itp. były kupowane jako- a może się przyda
część sprzętu po prostu zakupiłem bo potrzebowałem albo żal było patrzeć jak rdzewieją u kogoś, a część sam zrobiłem- wiec nazbierało się tego trochę.
Duża część sprzętu została kupiona przez teściową na potrzeby powstającego skansenu u nas na posesji
między innymi: kowadło. Stół warsztatowy, imadło, gilotyna, część młotków to skupiona stara kuźnia(niestety wyszabrowana z większości)
Jako że rodzina mojej kobitki to sami plastycy- wiertarki, tokarki itp. były kupowane jako- a może się przyda
część sprzętu po prostu zakupiłem bo potrzebowałem albo żal było patrzeć jak rdzewieją u kogoś, a część sam zrobiłem- wiec nazbierało się tego trochę.