Gwóźdź

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Gwóźdź

Post autor: Bodar » 13 kwie 2015, 21:41

Gwóźdź jak gwóźdź, raczej z rąsi robiony. Znalazłem go w 2010 roku, wyszczotkowałem, a potem został zapomniany.
Dopiero niedawno odnalazł się w garażu, przy okazji próby ogarnięcia burdelu, zresztą z marnym efektem.

Już pięć lat temu zastanowiło mnie miejsce gdzie został znaleziony. Jest to wzniesienie na zachodnim brzegu rozlewiska. Najbliższe zabudowania, to ok. 200 m stary, ponad stuletni młyn po drugiej stronie kanału, a do wioski jeszcze z 0,5 km. Natomiast po tej stronie brzegu (mapka Lidar) dość solidna rozbudowa inżynieryjna z okresu II WŚ, stanowiska dowodzenia i stanowiska ogniowe artylerii.

Miejsce znaleziska niestety Lidar nie objął, ale też przebiegają tam transzeje. Wiadomo, że w wykonywaniu takiej infrastruktury zużywa się znaczne ilości drewna, a przy tym i gwoździ. Problem w tym, że ten nie pasuje do okresu rozbudowy inżynieryjnej - przełom 1944/45 r. To były już nie te czasy, żeby masowo trzepać ręcznie gwoździe.

Pogrzebałem trochę i oto zagadka się rozwiązała: prawdopodobnie pochodzi z XVII w. Poniżej załączam fragment artykułu z www.sycowice.net

Pan Krzysztof Marchlewski jest pasjonatem historii, młynarstwa i bunkrów. Jeżeli ktoś się wybiera na zwiedzanie młyna, to musi się liczyć z kilkugodzinnym opowiadaniem o jego tajemnicach. Pan Krzysztof oprowadzi od piwnicy, przez elektrownię do pomieszczeń na samej górze budynku, pokazując każde urządzenie. Opowie wszystko o technologii mielenia, od budowy ziarna do mąki w workach.

Wszystkich ciekawostek i historii młyna nie chcę opisywać, bo najlepiej samemu pojechać na miejsce, zobaczyć i wysłuchać. Do najistotniejszych faktów zaliczyć należy to, że obecny młyn wybudowano w 1911, ale Pan Krzysztof dotarł do materiałów, opisujących początki młynarstwa w Przetocznicy z których wynika, że sięgają one XVII wieku. Podczas prac wokół młyna znalazł także resztki spalonego drewna, które pozwalają spekulować, że było więcej młynów niż tylko ten obecny. A zostały one spalone w zwykłym pożarze lub w wyniku wojen. Przed II wojną światową w młynie zatrudnienie miało około 60 osób. Mąkę mielono do 1999 roku, a elektrownia pracowała jeszcze przez kilka lat. Młyn był w stanie zmielić 15 ton zboża na dobę. Wszystkie urządzenia i turbina elektryczna w młynie są sprawne i zakonserwowane tak, że wystarczy pół godziny i można mielić mąkę. Turbina nie ustępuje współczesnym sterowanym komputerowo turbinom. A chyba największa ciekawostką w młynie jest pas transmisyjny z … sierści wielbłąda. Przetocznicki Młyn doskonale wkomponowuje się w atrakcje Zaodrza i jest prawdziwą perełką Ziemi Lubuskiej o której mało kto wie, a powinni poznać ją wszyscy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

krzesimir
Posty: 303
Rejestracja: 09 sty 2015, 22:32
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: krzesimir » 13 kwie 2015, 22:00

Taka mała rzecz, a tyle ciekawych informacji. ;)
Doświadczenie to coś co zdobywamy zaraz po tym jak było nam potrzebne ;-)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 13 kwie 2015, 23:55

To nie jest gwódź,żadne drzewo nie wytrzyma takiego rozklinowania.
Stawiał bym raczej na ząb od rosochy znaczy się lekkiej brony
o szkielecie drewnianym.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 14 kwie 2015, 09:03

Dara, jak go znalazłem był o ok. 3 cm dłuższy (~19 cm),
ale przy czyszczeniu ten skorodowany "wąs" odpadł, jak i łuski rdzy.
Do tego dodać to, co zabrał czas przed znalezieniem ...
Jaki sens było robić tak spiczasty ząb, na dodatek, na całej długości kuty w kwadrat.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 14 kwie 2015, 09:35

Zawsze zęby do bron były kwadratowe.
Mam gdzieś w rupieciach takie zęby,jak znajdę
to porównamy.
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2015, 11:51 przez Dara, łącznie zmieniany 1 raz.

graffic

Post autor: graffic » 14 kwie 2015, 10:05

Dara - wg mnie Twoja koncepcja nie do końca ma sens - brony drewniane różnej konstrukcji widziałem (całe drewniane, robione z łętów wiklinowych, drewniane z zębami metalowymi, pomijam stalowe, na ramach żeliwnych itd. itp.) - ten gwóźdź bardziej na protoplastę gwoździa ciesielskiego wygląda niż ząb brony bo:
primo - szpic nie jest w ogóle zjechany - a tarcie na piachu dość szybko by go zaokrągliło (w tym rejonie jest sporo piachu),
secundo - mieści się w gabarytach używanych ówcześnie gwoździ w konstrukcjach zbijanych (vide zbiory muzealne, archeologii, etnografii, rzemiosła itd.),
tertio - nawet uwzględniając odarcie z wierzchnich warstw rdzy - nie ma wyraźnego różnicowania w grubości materiału pomiędzy częścią, która była w ramie drewnianej (i podlegała ochronie), a częścią wystającą (pracującą w ziemi) narażoną na tarcie piachu / ziemi i kwasy organiczne,
quatro - przyjmując tezę, że to jednak jest brona - to pasowałoby to jedynie do brony do zbierania siana - ze względu na szpic i delikatną budowę (a takie rozwiązanie to dopiero XIX wiek) - wcześniej uskuteczniano grabienie grabiami drewnianymi lub widłami,
quinto - jeśli w rejonie było sporo obiektów inżynieryjno-budowlanych (młynów) - a gwóźdź taki spokojnie mógł być wykorzystany do budowy i jego cechy konstrukcyjne (gwoździa) dają podstawę do takiego twierdzenia - to statystycznie ciężko myśleć o innym przeznaczeniu
sexto - tej wielkości gwóźdź nie rozsadzi / rozszczapi belki drewnianej o gr. 25-30 cm (czyli np. belek podwalinowych)

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 14 kwie 2015, 10:48

graffic, wszystko co piszesz jest przekonywujące ale jeśli to był nowy zab od brony i się zgubił zanim dobrze popracował? ;)
What man is a man who does not make the world better?

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 14 kwie 2015, 11:55

U mnie są gleby lessowe,jak przeschną są twarde jak beton.
A na starych zębach od bron,praktycznie nie ma śladów zużycia.
Chodź nie jest przecież wykluczone że użyto zęba od brony jako gwoździsko.
Przydała by się fotka w dużej rozdzielczosci,to może coś dało by się zobaczyć.

graffic

Post autor: graffic » 14 kwie 2015, 12:37

Qmar, Dara - tak, zgoda - taka możliwość też jest prawdopodobna - ale dużo zależy od niuansów, których pewnie nie rozstrzygniemy w tym miejscu - np. dokładne miejsce znalezienia vs. kontekst historyczny miejsca (oddalenie od zabudowy - przy uwzględnieniu przeniesienia obiektu przez człowieka lub maszynowo)
kolejna kwestia - zdjęcie lepszej rozdzielczości które mogłoby wiele wyjaśnić, o którym wspomina Dara, itd.

dlatego napisałem - że gwóźdź przypomina ciesielski, a nie że nie jest zębem brony :) - i podałem spostrzeżenia / argumenty które mogą być przesłanką za przyjęciem tej tezy

KUBA2
Posty: 675
Rejestracja: 08 sty 2014, 07:53
Lokalizacja: dolnoslaskie

Post autor: KUBA2 » 14 kwie 2015, 14:42

To w moim jeżu nie są gwoździe, ;)

KUBA2
Posty: 675
Rejestracja: 08 sty 2014, 07:53
Lokalizacja: dolnoslaskie

Post autor: KUBA2 » 14 kwie 2015, 16:20

Bobodar aleś z........ł gwoździa ;) ;) ;)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 14 kwie 2015, 17:38

Ot zagwozdka,bez vodku nie razbieriosz.

graffic

Post autor: graffic » 14 kwie 2015, 17:41

:mrgreen:

krzesimir
Posty: 303
Rejestracja: 09 sty 2015, 22:32
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: krzesimir » 14 kwie 2015, 22:22

Dara pisze:Ot zagwozdka,bez vodku nie razbieriosz.
Co to to ,to to :mrgreen:
Doświadczenie to coś co zdobywamy zaraz po tym jak było nam potrzebne ;-)

Awatar użytkownika
Gnom
Posty: 345
Rejestracja: 26 lut 2014, 12:19
Lokalizacja: Wińsko
Kontakt:

Post autor: Gnom » 15 kwie 2015, 14:11

Aby rozwiązać te zagwozdkę, chętnie bym polał czegoś swojskiego, ale chyba jeszcze nie wynaleziono takich światłowodów, żeby można było trunki do postów załączać :mrgreen:
Wrzucam za to gwóźdź w okuciu. Jest to stare żelazo ze złomu. Z drugiej strony miało oczko, a w nim prostopadle zaciśnięty płaskownik - zapewne do spinania murów - w poniemieckich budynkach popularne rozwiązanie.
Gwóźdź w miejscu wyjścia z płaskownika ma grubość 9mm, przekrój mniej więcej kwadratowy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”