Wiem Krzychu wiem.Ale takie życie.-Wojna jest straty muszą być.!!!Krzysztof Assman pisze:Po kilku latach barierka zaczie obciekać rdzą , Sąsiad spyta , "Kto Ci to robił ?" I w odpwiedzi padnie moje nazwisko lub nazwa firmy . Ale Że chciał taniej i bez ocyku , to przemilczy .
Pomoc w wycenie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Panowie. Mam taką rozkminę, jak wycenić balustradę mniej więcej w takim stylu
http://www.kowalstwo-koscierzyna.pl/BAL ... ETRZNE.htm
(może autor jest tu na forum
) Z tą różnicą, że pochwyt z pręta skręconego, imitującego linę. Balustrada miałaby być na schody z zakrętem 180st i kawałek poziomego na górze na 90st od reszty. Wszystko w jednym kawałku - bez łączenia na montażu + 1m prostego osobno.
Nie mam pojęcia, jak to wycenić, bo pier***nia z tym trochę by było.
Malowanie gość sam by sobie zorganizował, miałbym to potem zamontować.
Nie chce mi się tego robić - wolę dłubać jakieś historyczne rzeczy, a nie takie zwykłe "składalnictwo" ale rodzinka ciśnie. Myślę, żeby dać taką cenę, żeby stwierdzili, że taniej wyjdzie pójść do kogoś innego.
Łącznie jest 6,5m. Sam myślę, żeby powiedzieć 4kzł (615zł/mb), to może poszukają kogoś tańszego. Ale nie znam się na wycenach takich zakrętasów. Podpowiedzcie coś.
A może ktoś z Was nie ma zajęcia i by się podjął? Północny Dolny Śląsk, jak coś.
http://www.kowalstwo-koscierzyna.pl/BAL ... ETRZNE.htm
(może autor jest tu na forum
Nie mam pojęcia, jak to wycenić, bo pier***nia z tym trochę by było.
Malowanie gość sam by sobie zorganizował, miałbym to potem zamontować.
Nie chce mi się tego robić - wolę dłubać jakieś historyczne rzeczy, a nie takie zwykłe "składalnictwo" ale rodzinka ciśnie. Myślę, żeby dać taką cenę, żeby stwierdzili, że taniej wyjdzie pójść do kogoś innego.
Łącznie jest 6,5m. Sam myślę, żeby powiedzieć 4kzł (615zł/mb), to może poszukają kogoś tańszego. Ale nie znam się na wycenach takich zakrętasów. Podpowiedzcie coś.
A może ktoś z Was nie ma zajęcia i by się podjął? Północny Dolny Śląsk, jak coś.
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Kwestia z jakiego towaru wypełnienie. w firmach gotowców zapoznaj się z ofertą cenową. Nie gódź się bez malowania, bo przytrzyma Ci kasę do montażu i w ogóle uciechy z kasy nie będzie. Cena w tym przedziale który podałeś jest przyzwoita, ale montaż bez łączenia na miejscu? nie widzę tego, chyba, że nie ma dachu i wstawisz ją na schody dźwigiem 
Kontakt 517355290
Po mojemu jak takie ceny śpiewałem to od razu ludzie stukali się w głowę i 99% odchodziło.To ja zamknąłem działalność przy takich wysokich cenach.Ale widocznie ja się nie znam.Wszystko zależy od rejonu widocznie na południu jest mniej konkurencji.
Chętnie bym was zobaczył w akcji przy namawianiu klienta na taką balustradę w cenie skromnej kucizny.
Chętnie bym was zobaczył w akcji przy namawianiu klienta na taką balustradę w cenie skromnej kucizny.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2015, 19:00 przez Rafal L., łącznie zmieniany 1 raz.
Ja wolałem iść do roboty niż robić za grosze.A u mnie składacze maja się dobrze jest ich mnóstwo w naszym rejonie.Powoli zaniżają ceny kucizny.Normalnie tylko podjechać i manto spuścić a nie (szufladkując nikogo)najgorsze to 40latkowie na emeryturze państwowej dorabia sobie z nudów i ceny winduje w dół.
Nawet bus wozi nas do roboty emerytowany policjant a jazda do policji z powrotem jak ma siłę robić a nie ludziom robotę zabierać.
Nawet bus wozi nas do roboty emerytowany policjant a jazda do policji z powrotem jak ma siłę robić a nie ludziom robotę zabierać.
-
Krzysztof Assman
Właśnie tak jak piszesz,lecz składactwem tego sie nie uczyni i dlatego muszą w tedy nadrabiać cenami.Krzysztof Assman pisze:Konkurencja rzecz dobra , ważne by produkty nasze były z nieco wyższej półki . Z pólki takiej by zwykły składacz się posrał .
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dzięki za odpowiedzi.
Ja to wolę mniej zarobić, ale kuć coś ciekawego dla rekonstruktorów epok minionych, niż składać przęsła z gotowców, ale może jest wśród Was ktoś, kto się tym zajmuje i potrzebuje roboty? Oddam klienta w dobre ręce
Chcą jeszcze latem się wprowadzić, a balustrada jest warunkiem koniecznym - żeby dziecko nie spadło.
A co do cen, to nie wiem, po ile lokalni takie składanki robią, nie interesowałem się, ale to okolice Wrocławia (60km), więc raczej ceny wyższe niż niższe.
A z kasą można zrobić tak: jak gość zapłaci, to zabiera wyrób do malowania i cześć. Dopóki przedmiot jest ruchomością, mamy asa w rękawie. A potem montaż osobno, jak Rafał zauważył.
Ja to wolę mniej zarobić, ale kuć coś ciekawego dla rekonstruktorów epok minionych, niż składać przęsła z gotowców, ale może jest wśród Was ktoś, kto się tym zajmuje i potrzebuje roboty? Oddam klienta w dobre ręce
A co do cen, to nie wiem, po ile lokalni takie składanki robią, nie interesowałem się, ale to okolice Wrocławia (60km), więc raczej ceny wyższe niż niższe.
A z kasą można zrobić tak: jak gość zapłaci, to zabiera wyrób do malowania i cześć. Dopóki przedmiot jest ruchomością, mamy asa w rękawie. A potem montaż osobno, jak Rafał zauważył.
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.
Pracowałem u gościa, który robił z gotowców. Miał średnie ceny jak na okolicę. Ale robił przy okazji różne inne rzeczy, np : kominki z płaszczem wodnym, przyczepki samochodowe, przystanki autobusowe, bramki na boiska, i mnóstwo innych prac na zamówienie. Oprócz tego miał wulkanizację. Całkiem nieźle zarabiał na tym wszystkim. Jednego czego nie robił to kucizny, a miał sprzęt. Jego dziadek i pradziadek byli kowalami
Doświadczenie to coś co zdobywamy zaraz po tym jak było nam potrzebne ;-)
No właśnie u mnie też są ślusarze wulkanizatorzy.Jak jest coś do wykonania typu poskładac i wyszlifować,to są w stanie nawet zabić,aby tylko mogli zarobić na takim zleceniu.Reszta się nie liczy ,bo nie sa w stanie niczgo innego wykonać.krzesimir pisze:Pracowałem u gościa, który robił z gotowców. Miał średnie ceny jak na okolicę. Ale robił przy okazji różne inne rzeczy, np : kominki z płaszczem wodnym, przyczepki samochodowe, przystanki autobusowe, bramki na boiska, i mnóstwo innych prac na zamówienie. Oprócz tego miał wulkanizację. Całkiem nieźle zarabiał na tym wszystkim. Jednego czego nie robił to kucizny, a miał sprzęt. Jego dziadek i pradziadek byli kowalami