Siekiery i lemiesze - robienie, klepanie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
No tak się nauczyłem od kowala u którego pracowałem. Zależy oczywiście. Odpuszcza sie jednocześnie na kolor, dźwięk pilniczka, i wyczucie ile pilniczek bierze, wszystkimi zmysłami 
Gotowa siekiera powinna mieć taki chwat żeby nowy pilnik ledwo co ją brał.
Ja znam określenie suche dla stali za mocno zahartowanej i w związku z tym kruchej. Stale powyżej gat45 jest ciężko hartować na wodzie bo pękają. Nie mam z tym jeszcze takiego doświadczenia ale np, półoś samochodowa jest twarda, hartuje się mocno ale pozostaje mocno spoista, jest taka właśnie tłusta.
Żłobiki z osiek hartuję na kolor żółty a nie pękają. Na żółty też można młotki hartować, żeby nie rozbijały się przy uderzaniu w przystawki ( których obuchy też lekko hartuję - zamaczam raz jedna strone raz drugą, tylko szybko, obuch krócej - żłobik dłużej)
Gotowa siekiera powinna mieć taki chwat żeby nowy pilnik ledwo co ją brał.
Ja znam określenie suche dla stali za mocno zahartowanej i w związku z tym kruchej. Stale powyżej gat45 jest ciężko hartować na wodzie bo pękają. Nie mam z tym jeszcze takiego doświadczenia ale np, półoś samochodowa jest twarda, hartuje się mocno ale pozostaje mocno spoista, jest taka właśnie tłusta.
Żłobiki z osiek hartuję na kolor żółty a nie pękają. Na żółty też można młotki hartować, żeby nie rozbijały się przy uderzaniu w przystawki ( których obuchy też lekko hartuję - zamaczam raz jedna strone raz drugą, tylko szybko, obuch krócej - żłobik dłużej)
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
No dobra w trakcie rozmowy przyszło mi do głowy taka rzecz, że powinniśmy posługiwać sie prawidłową nomenklatura, żeby uniknąc nieporozumień. Piszemy skrótowo i używamy gwarowych określeń, i stąd wiele niedopowiedzeń.
Pomijam fajt że nie wiem :-D co to żłobiki z osiek (w ośkach sa jakieś żłobiki ? czy robisz z osiek samochodowych tzw. "rąb" młotka)
moje pytanie brzmi
{"Żłobiki z osiek hartuję na kolor żółty a nie pękają"
! Hartuję na kolor żółty - zagrzewam do hartowania do kolory żółtego i ....co dalek w czym hartujesz ?
Hartuję na kolor żółty - może oznaczać odpuszczam na kolor słomkowy
młotki to samo
no i opis zanurzam.... - w jaki sposób , w jakie chłodziwo, orientacyjny czas (to napisałeś)
HOWGh
Pomijam fajt że nie wiem :-D co to żłobiki z osiek (w ośkach sa jakieś żłobiki ? czy robisz z osiek samochodowych tzw. "rąb" młotka)
moje pytanie brzmi
{"Żłobiki z osiek hartuję na kolor żółty a nie pękają"
! Hartuję na kolor żółty - zagrzewam do hartowania do kolory żółtego i ....co dalek w czym hartujesz ?
Hartuję na kolor żółty - może oznaczać odpuszczam na kolor słomkowy
młotki to samo
no i opis zanurzam.... - w jaki sposób , w jakie chłodziwo, orientacyjny czas (to napisałeś)
HOWGh
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Może z nomenklaturą dajmy sobie spokój ,bo co rejon i kowal to inna nazwa.To co Grzesiek nazywa żłobikiem,ja nazywam żłobnikiem i jest to rodzaj kształtowej nadstawki lub młotka, choć tego drugiego określenia bym raczej nie użył.Co do hartowania to nie będę gdybał czy kolor żółty to dla Grześka kolor żaru,czy barwa nalotowa przy odpuszczaniu.Ktoś inny mógłby nazwać żłobnik puncą ,choć ta druga jest do trzymania w garści ,jak ślusarski przecinak,a żłobnik jest osadzony na trzonku jak młotek.
Kontakt 517355290
Chodzi mi o barwę nalotową.
Żłobik u mnie to to co pisze Banan. Przystawka (nadstawka) o jakimś kształcie, np wyciągniętej kropli lub kropli wygiętej w łuk ( prawa i lewa, obie przyspawane na jednym trzonku - to bardzo poręczne narzędzie)
Ośki samochodowe są bardzo dobre na żłobiki.
Hartuję takie rzeczy na wodzie. Grzeję do koloru pomarańczowego. Ile czasu trzymam w wodzie? - to zależy, tyle żeby zostało trochę ciepła w części niezanurzonej, żeby się odpuściło bez ponownego wkładania w ogień. Choć i tak czasem się robi jeśli za mocno się schłodzi. Ale łatwiej jest przychłodzić dodatkowo niż odgrzewać.
Głębokość chłodzenia zależy od objętości i kształtu elementu hartowanego. ostrze siekiery wystarczy ostatnie pół cm zamoczyć ( zahartuje się 1cm). Żłobik zamaczamy 1cm. młotki podobnie. Duże młotki (3 -4 kg) maczamy ze 2 cm, b.duże (6 - 10kg) zamaczamy min 3- 4cm.
Żłobik u mnie to to co pisze Banan. Przystawka (nadstawka) o jakimś kształcie, np wyciągniętej kropli lub kropli wygiętej w łuk ( prawa i lewa, obie przyspawane na jednym trzonku - to bardzo poręczne narzędzie)
Ośki samochodowe są bardzo dobre na żłobiki.
Hartuję takie rzeczy na wodzie. Grzeję do koloru pomarańczowego. Ile czasu trzymam w wodzie? - to zależy, tyle żeby zostało trochę ciepła w części niezanurzonej, żeby się odpuściło bez ponownego wkładania w ogień. Choć i tak czasem się robi jeśli za mocno się schłodzi. Ale łatwiej jest przychłodzić dodatkowo niż odgrzewać.
Głębokość chłodzenia zależy od objętości i kształtu elementu hartowanego. ostrze siekiery wystarczy ostatnie pół cm zamoczyć ( zahartuje się 1cm). Żłobik zamaczamy 1cm. młotki podobnie. Duże młotki (3 -4 kg) maczamy ze 2 cm, b.duże (6 - 10kg) zamaczamy min 3- 4cm.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
wszyscy hartują a nikt nie normalizuje , siekierę przed hartem a po kuciu należało by znormalizować , czyli podgrzać przetrzymać i powoli ostudzić na palenisku, przed samym hartowaniem a bez kucia też, natomiast tak jak banan napisałeś olej , jak nie da rady to gorąca woda, potem zimna, to nie wiem czy nie bezpieczniej było by po każdej próbie hartowania , normalizować ,
natomiast co do hartowania to , pamiętajmy aby nie przegrzewać , tzn , nie grzejemy do żółtego i czekamy aż spadnie na pomarańcz tylko , grzejemy do pomarańczy i shrruu :-P
natomiast co do hartowania to , pamiętajmy aby nie przegrzewać , tzn , nie grzejemy do żółtego i czekamy aż spadnie na pomarańcz tylko , grzejemy do pomarańczy i shrruu :-P
mój ojciec takowe narzędzia chalmierz (halmierz) nazywał , używało się tego bardziej do końcowego prostowania siekiery - ostrza względem obucha i ogólnie sprawdzenia jak ta siekiera będzie wyglądała po nabiciu , oczywiście obuch też idzie tym rozbić
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
