Od czegoś trzeba zacząć :P

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

mori_5
Posty: 233
Rejestracja: 07 mar 2016, 14:07
Lokalizacja: Błonie

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: mori_5 » 11 maja 2016, 04:46

Dzięki.
Wczoraj próbowałem rozpalić, ale niestety nie wyszło. Nie wiem czy to jest wina konstrukcji, koksu czy braku umiejętności rozpalania.
Ja obstawiam, że to problem z koksem, ale spróbuję dzisiaj jeszcze raz.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: Jacenty » 11 maja 2016, 07:04

A koks potłukłeś młoteczkiem na groszek? Jeśli nie to nie ma szans byś sporej wielkości kilka bryłem rozpalił.

mori_5
Posty: 233
Rejestracja: 07 mar 2016, 14:07
Lokalizacja: Błonie

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: mori_5 » 11 maja 2016, 07:38

Koks mam w kawałkach między 2-6 cm. A jakie powinny być kawałki?

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: Dara » 11 maja 2016, 07:51

Chłopie !
Najpierw weź flaszkę wódy,papierosy (jak palisz) wiadro szyszek i wtedy dopiero
rób pierwsze palenie w kotlinie.
Wrzucasz szyszki,zapalasz a potem dopiero na te szyszki koks.
Jak się rozpali to kieliszek sobie,kieliszek ogniowi,
Inaczej kotlina pęknie,śruba się urwie a wentylator przepali.
Odrobinę magii potrzeba, odrobinę :)

egojack1

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: egojack1 » 11 maja 2016, 08:37

;) Rozpalaj, rozpalaj i to z sukcesem, bo był tu kiedyś ktoś na forum, kto wyznał, że rozpala swoją kotlinę od poprzednich wakacji, a to było wtenczas już prawie rok. Czasami nie idź jego drogą.

Rozpal porządnie drewno, obłóż drobnawym koksem, daj niewielki podkreślam niewielki na początek nadmuch i musi się palić.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: Jacenty » 11 maja 2016, 10:07

Nie wiem na ile jesteś zorientowany ale w niepisanym regulaminie forum, przekazywanym z pokolenia na pokolenie widnieje podpunkt mówiący o tym, że dwutygodniowa niemoc w rozpaleniu paleniska przez adepta kowalstwa, kwalifikuje się do usunięcia profilu kowala w trybie natychmiastowym :P . Szyszki są spoko, wóda jest spoko ale koks to już twardszy temat i nie polecam :oops: . Osobiście zainwestowałem w gazówkę i od tej pory wszystko robię na legalu. Ani policja ani leśniczy nie czepiają się i od tamtego, pamiętnego momentu cenię sobie święty spokój. :lol: :lol: Tak bez żartów to poczytaj trochę forum bo nie ty pierwszy masz problemy z rozbuchaniem ognia w palenisku. :)

graffic

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: graffic » 11 maja 2016, 11:22

Dara - przy sposobności masz u mnie flaszkę dobrej wódki - za fakt istnienia :D

mori_5 - koks powinien mieć średnice między orzechem laskowym a włoskim :) - czyli coś między 1,5-a 2,5 cm (ma być mierzone), reszta mniej więcej jak to opisał Egojack - aczkolwiek ja robię stosik (papier, szczapki drewna lub grube wióry drewniane) - zasypuję całość drobnym koksem, podpalam (bez nadmuchu), jak papier i drewno się zajmą ogniem (dobrze podniecą ogień), wrzucam mały nadmuch, i stopniowo zwiększam - ważne jest by raz lub dwa przegarnąć koks w trakcie - bo się pustka po wypalonym drewnie robi - jak nie przegarniesz (delikatnie) - to środek się wypali i kok się nie zajmie, ostrożnie z nadmuchem !! dopiero jak się koks zajmie ogniem, możesz zwiększać ilość powietrza - inaczej cały nadmuch wychłodzi koks i g.... będzie z rozpalania - całość zajmuję ok 5-10 min (do pełnego rozpalenia)

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: BANAN » 11 maja 2016, 11:23

I tak dla moriego palenisko koksowe to przejściówka. Jak wielu w kurpiowskiej zachorował na gazówkę :)
Kontakt 517355290

mori_5
Posty: 233
Rejestracja: 07 mar 2016, 14:07
Lokalizacja: Błonie

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: mori_5 » 11 maja 2016, 13:36

To prawda :D. Gazówka jest moim celem :P. Jeżeli chodzi o rozpalanie, to chyba troszkę za duży koks i za wcześnie puściłem powietrze.
Wczoraj robiłem 3 próby rozplenia. Pierwsza zbity papier rozpaliłem przysypałem koksem (trochę tak jak na filmikach oglądałem), to chyba nie muszę mówić, że klapa wyszła :facepalm:. Druga i trzecia z drewnem, ale nie rozpaliło się bo za wcześnie dałem nadmuch i chyba rzeczywiście za duży koks.
Dzisiaj, jeżeli pogoda pozwoli, będę jeszcze raz próbował.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: Jacenty » 11 maja 2016, 13:46

Podstawowa sprawa to spory kopczyk koksiku ale chyba graffic wspomniał o tym. Czym wyższy stosik tym łatwiej koks zajmuje się.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: Dracorian » 11 maja 2016, 16:33

Widzę,że dużą uwagę zwracacie na nadmuch.
Opiszę jak ja to robię.
Rzucam papier/wiórki/parę drobnych szczapek smolaka po czym układam na tym drewno [lubię rozpalać liściastym].Podpalam,czekam chwilkę,żeby się drewno zajęło.
Następnie właśnie włączam nadmuch na maxa i po niecałej minucie zasypuję wszystko koksem [póki nie mam jeszcze okapu to staram się tak,aby ogień przebijał trochę przez koks,żeby dym się dopalał].Ze dwa razy ubiję go,aby nie zawiesił się i po kilku minutach można kuć :)
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

egojack1

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: egojack1 » 11 maja 2016, 17:01

Pojęcie siły nadmuchu może być względne.
To co u jednego jest na maxa, u kogoś innego może być nadmuchem słabym, bo wiadomo, są różne dmuchawy, kotliny, opory przepływu , sposoby regulacji itd.
Trzeba wyczuć swoją konstrukcję.

mori_5
Posty: 233
Rejestracja: 07 mar 2016, 14:07
Lokalizacja: Błonie

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: mori_5 » 11 maja 2016, 19:11

Siemka :D
Się udało :D. Naładowałem drewna poczekałem aż się trochę rozpali, następnie nasypałem koksu, tak żeby ogień jeszcze wychodził spomiędzy niego. Nadmuch ustawiłem na minimum.
No i się udało :D. Na razie tylko kilka razy walnąłem w pręt. Muszę kupić rękawice, jakieś pierwsze szczypce i fartuch kowalski.
No normalnie się cieszę :D

przygotowanie paleniska.jpg
pali się.jpg
pierwsze kucie.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: zolwik888 » 11 maja 2016, 19:21

Gratulacje! Nasyp więcej koksu bo Ci dużo ciepła ucieka i zużywasz więcej koksu. Powodzenia!

egojack1

Re: Od czegoś trzeba zacząć :P

Post autor: egojack1 » 11 maja 2016, 19:31

Pierwszy sukces.
Pierwsze kleszcze jest w dobrym tonie zrobić sobie samemu.
Porada - nie kuj na kostce brukowej, bo masz ładną, a zendra i odpryski, których nigdy do końca nie wyczyścisz, spowodują po deszczu rdzawe, nieusuwalne plamy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”